czwartek, 29 sierpnia 2013

Recenzja oliwki Skin Therapy Oil Palmer's

14:32 24 Komentarze
Dziś opiszę Wam produkt, który skradł moje serce :) 
Słowa producenta
To specjalistyczny, uniwersalny produkt stosowany do skóry całego ciała łącznie ze skórą twarzy. Zawiera opatentowana formułę Cetesomate - Ecomplex, która zapewnia wyjątkowo głęboka penetrację i wchłanianie aktywnych składników produktu. Oliwka terapeutyczna nie zawiera konserwantów, posiada lekką konsystencję i przyjemny zapach. Jest produktem wielozadaniowym i skutecznym w walce z bliznami, rozstępami, suchą i zniszczoną skórą oraz z objawami starzenia się skóry. Terapeutyczna oliwka do ciała to kombinacja czystego masła kakaowego, oleju sezamowego, oleju rzepakowego i oleju z dzikiej róży. Zawarta w niej unikalna formuła Rapidermal Absorption Systeme pomaga przeniknąć przez warstwę naskórka i dostarczyć skórze niezbędne składniki. Oliwka łatwo się wchłania, nie brudzi ubrań. Pomaga nawet w najbardziej ekstremalnych problemach skórnych. Produkt przebadany dermatologicznie.


 Moja opinia
Co urzekło mnie najbardziej? Oczywiście zapach! We wszystkich kosmetykach Palmer's z serii Cocoa Butter jest cudowny czekoladowy zapach, ale oliwka przeszła samą siebie. Woń przypomina mi jakby babeczkę z nadzieniem budyniowym o smaku czekolady, aż chce się ją zjeść!  Zawsze wszystkim w domu narobię apetytu. Dobrze, że opakowanie jest z pompką, dzięki temu unikniemy ubabrania wszystkiego dookoła. Nie brudzi ubrań. Używałam tej oliwki wyłącznie na ciało. Niestety nic nie mogę powiedzieć o używaniu jej na twarz, ale pod tym kątem też ją przetestuję, więc dołączę wtedy 3 grosze do tej recenzji. Bałam się jej troszkę nałożyć na twarz, bo mam tłustą cerę i nie wiedziałam jak skóra zareaguje. Ale odważę się i spróbuję. Jeśli chodzi o działanie na ciało...cudo! Osoby zwracające uwagę na skład na pewno byłby przychylne do niej, ma na prawdę przyjemne składniki. Konsystencja nie jest mocno tłusta. Błysk na ciele pozostaje przez jakieś 15 minut, później oliwka jest idealnie wchłonięta i nie pozostawia tłustego nieprzyjemnego filmu. Co mnie wręcz zaskoczyło, bo jestem przyzwyczajona do oliwek, które są bardzo tłuste i z trudem wchłaniają się w ciało. Blizn kilka posiadam, ale są one raczej małe. Jako punkt odniesienia wybrałam sobie bliznę po ugryzieniu psa, ponieważ była brązowa dookoła. Ten brąz zdecydowanie zbladł i teraz trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby zauważyć, że cokolwiek tam jest. Rozstępy również posiadam, ale nie są już one czerwone, tylko blade i trzeba naciągnąć skórę, żeby widzieć, że one tam są. A z tego co wiem, z takimi rozstępami już nic się nie zrobi, także oliwka również ich nie usunęła. Za to na pewno dobrze nawilżyła moją skórę, która teraz jest na okrągło miła w dotyku. Co do starzenia się skóry, jestem jeszcze ciut za młoda i mam za mało zmarszczek, żeby coś na ten temat powiedzieć. Wydaje mi się jednak, że w porównaniu z innymi oliwkami jest dużo mniej wydajna. Używam jej raz dziennie z rana. Na opakowaniu producent zaleca używanie jej 3 razy dziennie, ale w takim tempie zużyłabym ją chyba w ciągu max 2 tygodni. Bo jak widać, już nie ma pół opakowania, a używam jej od 3 tygodni i może z 2 razy zapomniałam się naoliwić. Tak czy siak najważniejsze jest działanie, a tu jest miłe zaskoczenie i dla mnie to oliwka cud! Na pewno kupię jej większe opakowanie, bo używanie jej to sama przyjemność :) I na pewno teraz sprawdzę jej działanie na cerę.
Zalety
+ zapach, mniam mniam!
+ konsystencja
+ pompka
+ szybko się wchłania
+ nie pozostawia tłustego filmu
+ nie zostawia nachalnego błysku
+ redukuje blizny
+ świetnie nawilża
Wady
- mało wydajna
Cena
49zł / 150ml

wtorek, 27 sierpnia 2013

Makijaż na dziś - Islandia

09:04 45 Komentarze


 Brwi:  kredka Astor Eyebrow Pencil nr 81, korektor Golden Rose Stick Concealer nr 1    Oczy: baza Virtual, paleta Sleek Monaco, Curacao, Snapshots, eyeliner Rimmel Waterproof Gel, tusz L'Oreal Million Lasher, połówki rzęs MAC
Twarz: podkład Lily Lolo Porcelain zmieszany z Kobo Smoothing Make Up nr 502, puder GR Pressed Powder nr 108, bronzer Virtual Rock Me Baby nr 143
Usta: Wibo Holographic Lip Gloss


*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl. W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Recenzja cienia Mimididi 3D Diamond Powder

09:56 24 Komentarze
Niestety nie napiszę co mówi o nim producent, bo nigdzie nie mogę doszukać się jakichkolwiek sensownych informacji o tych cieniach, więc przejdę do rzeczy.



Moja opinia
 Kolor jest ciężki do określenia, w opakowaniu wygląda jak ciemny fiolet z milionami jaśniejszych fioletowych drobinek, ale na powiece wygląda całkiem inaczej, bo wychodzi na czerń z połyskującym fioletem. To na prawdę wygląda rewelacyjnie. Ma dobrą pigmentacje zarówno bez bazy jak i razem z nią. 
Bardzo ciemne kolory ogólnie nie należą do tych łatwo współpracujących. Dlatego też trzeba mieć precyzyjną rękę, by go nałożyć i dobrze rozetrzeć. Nie zauważyłam, żeby mocno się osypywał. Może lekko osypać się na policzku tylko wtedy, jeśli sporo nabierzemy go na pędzelek. Bardzo dobrze się trzyma, wytrzymuje cały dzień bez poprawek. Nie traci koloru. Całkiem dobrze radzi sobie z innymi cieniami gdy chcę go połączyć z innym kolorem. Podbił moje serce tym lekko tajemniczym kolorem. Opakowanie jest spore (niestety nie ma informacji ile dokładnie gram zawiera), więc taki cień starczy nam na bardzo długo. Dodatkowo w środku zawiera lusterko i pacynkę, kompletnie nie są mi przydatne, chyba, że robiłabym makijaż na szybko w zaludnionym autobusie, ale bałabym się wtedy wyglądu pandy. Minusem jest to, że możemy go dostać chyba wyłącznie w sklepie zagranicznym KKCenterHk. Muszę przyznać, że wybór kosmetyków mają ogromny. Gdybym miała tylko możliwość dostania ich stacjonarnie, wykupiłabym chyba wszystkie dostępne kolory, a jest ich około 30. 
A tak prezentuję się w pełnym makijażu:
+ intrygujący kolor
+ dobra pigmentacja
+ nie osypuje się
+ nie traci kolory na powiece
+ trzyma się bardzo długo
+ dobrze współpracuje z innymi cieniami
Wady
- może sprawiać trudności w nakładaniu(jak większość bardzo ciemnych kolorów)
- dostępny tylko w zagranicznym sklepie internetowym (link)
Cena
ok 25zł


*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl. W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

sobota, 24 sierpnia 2013

Recezja mleczka pod prysznic Lukcja Care Pro, Restore Shower Milk

11:03 24 Komentarze
 Kilka słów producenta
Masło shea cenione jest ze względu na swoje właściwości odżywcze, regeneracyjne i ochronne. Uzyskuje się je z nasion masłosza Parka - drzewa występującego w Afryce.
Wyjątkowa formuła tego mleczka pod prysznic pozwala ukoić skórę po długim i intensywnym dniu.
Moja opinia
 Ja czuję ukojenie w każdej kąpieli po ciężkim dniu. A w sumie dla mnie najważniejszy jest zapach. Pewnie większość z Was wie jak pachnie masło shea, baardzo przyjemna woń. Przez dłuższy czas używałam tego mleczka do mycia, pomimo tego, że miałam 3 inne do wyboru, to ten zapach bardzo do mnie trafił. W sklepie wąchałam jeszcze sezamowe mleczko i dyniowe, ale zapach mnie wręcz odrzucił, niezbyt przyjemny. Posiadam jego mniejszą wersję, bo tylko 250ml, ale pieni się świetnie, co idzie w parze z jego wydajnością i starczy nam na sporo kąpieli. Skóra rzeczywiście jest po nim miła w dotyku. Może dlatego, że nie mam problemu z suchą skórą i to mleczko mogłoby mi zastąpić już balsam, ale  ostatnio lubię czymś pachnieć i dodatkowo nakładam balsam ;) Jest też dosyć tani, bo za jego większą wersję zapłacimy niecałe 12zł, a w porównaniu z jego wydajnością, to dobra cena. 
Zalety
+ przyjemny zapach
+ uczucie mięciutkiej skóry
+ dobrze pieni się i myje
+ wydajny
+ tani
Wady
- brak
Cena
7,99zł / 250ml, 11,49zł / 500ml



*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl. W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

Wyniki wakacyjnego rozdania

10:20 14 Komentarze
Nie ma się co rozdrabniać ;) Bony na makijaż do Sephory otrzymują: 



Gratuluję dziewczyny!

Proszę wyślijcie mi swoje dane na adres: nata.w9@wp.pl
Czekam do 6 dni, inaczej wybiorę innego zwycięzce.

Dziękuję wszystkim uczestnikom za miłą zabawę :) 

Już nie długo zorganizuje kolejne rozdanie lub konkurs, ale tym razem będą do zgarnięcia kosmetyki, bądźcie czujne! :)

środa, 21 sierpnia 2013

Sierpniowy Shinybox

13:24 22 Komentarze
Pewnie już większość z Was widziało jego zawartość, bo do mnie niestety pudełko przyszło później, niż do innych osób...ale może jest jeszcze ktoś, kto nie widział ;) 


Pudełko u mnie znalazło dobre zastosowanie, bo trzymam w nich swoje wszystkie mazidła.


Sama zawartość nie powala na kolana. Wszystkie produkty są pełnowymiarowe, bo są po prostu dość tanie, a ich miniatury kosztowałyby zapewne grosze i nie opłacałoby się ich wrzucać do pudełka. Ja jednak wolałabym nawet dostać te 2-3 produkty mniejsze, ale takie, których nie dostanę w pierwszej lepszej drogerii, a będę mogła przetestować coś "odkrywczego". 
 

1. DeBa B10 Vital - odżywczy krem do pielęgnacji dłoni
Mam jeszcze jeden nie zużyty produkt do pielęgnacji dłoni, a mnie i tak zapomina się czasem o kremowaniu rąk, bo nie mam problemu z ich suchością dlatego też jakoś nieszczególnie ucieszyłam się z tego kosmetyku. Jednak sprawdzimy jak sobie radzi, jaki ma zapach...
2. Dermedic - maska nawadniająca hydrain 3 hialuro
Maska raczej nie trafiona w typ mojej skóry. Męczę się z tłustą cerą i nie mam większego problemu z nawilżeniem czy odwodnieniem mojej skóry. Wystarcza mi jakikolwiek krem nawilżający. Jenak od czasu do czasu mam miejscowe przesuszenia i może okaże się wtedy jakimś ratunkiem.
3. Indola - serum na zniszczone końcówki włosów
Z tego kosmetyku ucieszyłam się najbardziej. Lubię takie bajery na włosy i pomimo tego, że nie scalają one nagle końcówek, to większość dobrze je zabezpiecza. Dlatego co jakiś czas kupuje nowe podobne produkty do tego. Przyda się na pewno.
4. Bielenda - płyn do mycia i demakijażu 3w1
Miceli zużywam chyba najwięcej. Jeden już mi się kończy, więc bardzo jestem ciekawa jak ten się sprawdzi. A zależy mi najbardziej na zmywaniu mocnych makijaży, bo tym delikatniejszym zaradzi sobie prawie każdy płyn. 
5. Marion - koncentrat antycellulitowy chłodzący
Nie wierzę w działanie takich produktów, tym bardziej, że jest to raczej kosmetyk z niższej półki. Ale sprawdzimy, zobaczymy jakie "cuda" zdziała...
6. BioPlasis - organiczny peeling do każdego rodzaju cery
Prezent...bardzo ubogi bo starczy na jeden raz. Nawet nie będzie co oceniać, bo po takiej próbce ciężko cokolwiek powiedzieć. Lubię raczej zdzieraki, a tu przez saszetkę nie wyczułam żadnych drobinek, pewnie jest bardzo drobny. Ciekawe jak po jednym razie poradzi sobie z moimi skórkami i zaskórnikami. 

Oby w przyszłym miesiącu było jakieś zaskoczenie, jakiś produkt, którego nie dostanie się w markecie czy lokalnej drogerii. Chociaż jeden produkt z wyższej półki, który będzie ciężko dostępny dla takiego szaraka ;) 




*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl. W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

piątek, 16 sierpnia 2013

Makijaż na dziś - Kobieta w czerni

09:04 41 Komentarze


Z takimi ustami to może bym do ludzi nie wyszła... Za to jeśli nałożyć na usta jakaś nudziakową pomadkę, lub w odcieniu przygaszonego różu i zrezygnować z czerni na linii wodnej, to wyjdzie nam bardzo dzienny makijaż, który może wypróbować każdy :) 

 Brwi:  kredka Astor Eyebrow Pencil nr 81, korektor Golden Rose Stick Concealer nr 1    Oczy: baza Virtual,cień Mariza Śmietanka, L'Oreal Kohl Mineral nr 5, Vollare, eyeliner Rimmel Waterproof Gel, kredka GR Kohl Kajal, tusz Lily Lolo Lash Alert, połówki rzęs MAC
Twarz: podkład Lily Lolo Porcelain zmieszany z Mollon Sebum Control nr 4, puder GR Pressed Powder nr 108, bronzer Bell, róż Mary Kay Orchid, rozświetlacz L'Oreal Touch-On Colour
Usta: pomadka Avon Rum Raisin, czarny cień z paletki beautyuk nr 6, cień Lily Lolo Bronze Sparkle, kredka GR Kohl Kajal


Przypominam o trwającym rozdaniu, bony na makijaż Sephora czekają!

Klik Klik Klik

 


*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl. W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

środa, 14 sierpnia 2013

Makijaż na dziś - O północy w Paryżu

14:31 52 Komentarze


Brwi:  kredka Astor Eyebrow Pencil nr 81, korektor Golden Rose Stick Concealer nr 1   
Oczy: baza Virtual, paletka Sleek Sparkle 2, cień Vollare, eyeliner Rimmel Waterproof Gel, kredka GR Classics nr 201, tusz MAC Heute & Naughty Lash, połówki rzęs MAC
  Twarz: podkład Kobo Matt Make Up nr 10, puder GR Pressed Powder nr 108, bronzer EDM Corner Office
Usta: pomadka Kobo Fashion Colour nr 111
I jak Wam się podoba taka mocny, zdecydowany romantyczny makijaż? :)

Przypominam o trwającym rozdaniu, bony na makijaż Sephora czekają!

Klik Klik Klik

 


*******************************************************************************
Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl. W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl
  **********************************************************************

niedziela, 11 sierpnia 2013

Makijaż na dziś - New York

14:02 36 Komentarze

 
inspiracja
źródło: deviantart
 Brwi:  kredka Essence Eyebrow Designer nr 2, Sephora Eyebrow Editor, korektor Golden Rose Stick Concealer nr 1 
 Oczy: baza Virtual, cień Miyo nr 26, Catrice Eye Colour nr 410, Mimididi Proffesional Make-Up nr 10, paletka Astor Eye Artist nr 230, tusz L'Oreal Mega Volume Collagen 24H, eyeliner Rimmel Waterproof Gel, połówki rzęs MAC
Twarz: podkład Kobo Smoothing Make Up nr 502, puder GR Pressed Powder nr 108, bronzer Inglot Face Blush nr 89
Usta: błyszczyk UD Lip Junkie zmieszany z Rimmel Vinyl Gloss nr 130

Zapraszam również do polubienia mnie na fejsie (lewy górny róg) i klikania w serduszka na MakeUpGeek (na pasku bocznym) :))


*******************************************************************************
Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl. W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl
  **********************************************************************

sobota, 10 sierpnia 2013

Zbiorczo o lipcowym Shinyboxie

11:20 16 Komentarze

1. Grashka - perłowy cień do powiek
Niestety nie ma podanego odcienia w pudełeczku, za to minus do producenta, nie lubię wiedzieć jakiego dokładnie odcienia używam, prawdopodobnie jest to nr 3 - burnt umber, ale błagam, podawajcie to na odwrocie cienia! Cień w opakowaniu wygląda bardzo ładnie, niestety pigmentacje ma średnią, a ja lubię produkty mocno napigmentowane. Na bazie trzyma się cały dzień, lekko blednie i roluje się w załamaniu. Ale to wina bazy...o której za chwilę. Gdybym sama miała go kupić, zastanowiła bym się dwa razy, pomimo niskiej ceny.
7,90zł / 2g 
Ten kolor znajduje się w tym makijażu, na dolnej powiece 

2. Uriage - woda termalna
Myślałam, że zastąpię tą wodą poranny tonik, ale niestety. Mam tłustą cerę i co jakiś czas pojawia mi się tłusta warstewka na twarzy, po nocy szczególnie. Po spsikaniu wodą ta tłusta warstwa jest jeszcze bardziej tłusta, więc produkt nie jest za bardzo przeznaczony do tłustej cery. Zaraz po tonizowaniu, gdy moja twarz jest jeszcze matowa sprawdza się dobrze. Daje uczucie ukojenia, orzeźwienia i momentalnie się wchłania. Na upały jak znalazł. Buzia po nim jest przyjemna w dotyku, ale tak jak wspominałam, jeśli macie cerę mieszaną lub tłustą, będzie mały kłopot.
23,50zł / 150ml
3. Grashka - baza pod cienie i do ust
Tym produktem jestem najbardziej zawiedziona. Miałam nadzieje, że to będzie godne zastępstwo dla mojej bazy Virtual, a tu taki klops. Plusem jest konsystencja, bardzo kremowa i świetnie nakłada się na powiekę. Oraz wygodne opakowanie, które wpada w oko. Jednak 2 minuty po nałożeniu baza gromadzi się w załamaniu, już po tym fakcie zapaliła mi się lampka kontrolna. I wykrakałam...minęły może 2 - 3 godziny, a cienie już osadziły się w załamaniu. Porażka! Podpicie koloru też nie jest szalone. 
Jak widać cień lepiej sobie radzi solo, niż na bazie...
Po takim zawodzie na powiece już nawet nie nakładałam jej na usta. 
11,90zł / 1,2g
4. Uriage Aquaprecis - krem intensywnie nawilżający
Chyba najlepszy produkt z tego pudełka. Aż żal, że tylko miniatura. Buzia za jego pomocą jest faktycznie nawilżona. Nie mam problemu z przesuszeniem, ale tłusta cera również potrzebuje nawilżenia i ten krem bardzo mi odpowiada. Pozostawia cerę gładką i miłą w dotyku. Nie zapycha. Jest mega wydajny, na palec nakładam dosłownie ilość równą ziarna groszku i starcza na całą twarz. Nakładam go na noc. Pod makijaż nie nadaje się, przy mocniejszym rozcieraniu roluje się, więc trzeba uważać. Na dodatek hypoalergiczny, więc nie musimy się bać, że nas uczuli. Bardzo fajny krem! 
65zł / 40ml
5. L'Occitane - mleczko do ciała Werbena
Największy zarzut...zapach. Niby orzeźwiający, ale kojarzy mi się z WC. Na szczęście ulatnia się po ok. 30 minutach. Za to jego konsystencja jest świetna, taka "mokra", bardzo fajnie się ją rozprowadza. Produkt też błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. A to dla mnie bardzo ważne, nie lubię się lepić, ani czekać godzinami na wchłonięcie. Co do nawilżenia, tylko i wyłącznie czuć je zaraz po nałożeniu, kilkanaście minut później nie czuć, że cokolwiek było nakładane. Dlatego też pewnie producent mówi o nim, że daje lekkie nawilżenie, więc produkt na pewno nie spełni wymagań suchej skóry.
95zł / 250ml 
6. L'Occitane - żel pod prysznic Werbena
Pisałam już o num tutaj, przy okazji testowania miniatur z koszyczka. Zdania nie zmieniłam przede wszystkim przez ten zapach, który jak wcześniej pisałam kojarzy mi się z jednym. Jednak jest to kwestia indywidualna i komuś innemu może bardzo się podobać. Trzeba dużej ilości produktu, żeby się pieniło. Dlatego też myję w nim albo ręce, albo pędzle, bo na kąpiel starczyłby max na 2 razy. 
59zł / 250ml
7. Lakier Extreme Nail oraz cień z jedwabiem Wibo
Cieni nawet nie otwierałam, wiem, że są słabe i nie nadają się do szaleństw w makijażu. Jednak był to prezent, więc nie musiałam tego robić, tym bardziej, że mam inną wersje kolorystyczną i wiem, że to lipa. Oddam je pewnie komuś, kto wykonuje raczej dzienne, delikatne makijaże. Ich pigmentacja jest bardzo słaba

Lakier podoba mi się pod względem koloru. Krycie jest po dwóch warstwach. Ale schnięcie...nawet z wysuszaczem musiałam sporo czekać. Niestety produkty Wibo to dolna półka, mają może kilka fajnych kosmetyków, ale do pudełeczka nie dołączałabym ich nawet jako prezent. 

Pierwsze wrażenia o tym pudełku miałam niezłe. Jak widać okazało się, że jest średnio, nie licząc świetnego kremu. Jednak mogę powiedzieć, że jestem całkiem zadowolona ;) I niebawem dojdzie sierpniowe pudełko, ciekawa jestem jaka tak będzie zawartość.

Follow Us @wdowapostalinie