sobota, 10 sierpnia 2013

Zbiorczo o lipcowym Shinyboxie


1. Grashka - perłowy cień do powiek
Niestety nie ma podanego odcienia w pudełeczku, za to minus do producenta, nie lubię wiedzieć jakiego dokładnie odcienia używam, prawdopodobnie jest to nr 3 - burnt umber, ale błagam, podawajcie to na odwrocie cienia! Cień w opakowaniu wygląda bardzo ładnie, niestety pigmentacje ma średnią, a ja lubię produkty mocno napigmentowane. Na bazie trzyma się cały dzień, lekko blednie i roluje się w załamaniu. Ale to wina bazy...o której za chwilę. Gdybym sama miała go kupić, zastanowiła bym się dwa razy, pomimo niskiej ceny.
7,90zł / 2g 
Ten kolor znajduje się w tym makijażu, na dolnej powiece 

2. Uriage - woda termalna
Myślałam, że zastąpię tą wodą poranny tonik, ale niestety. Mam tłustą cerę i co jakiś czas pojawia mi się tłusta warstewka na twarzy, po nocy szczególnie. Po spsikaniu wodą ta tłusta warstwa jest jeszcze bardziej tłusta, więc produkt nie jest za bardzo przeznaczony do tłustej cery. Zaraz po tonizowaniu, gdy moja twarz jest jeszcze matowa sprawdza się dobrze. Daje uczucie ukojenia, orzeźwienia i momentalnie się wchłania. Na upały jak znalazł. Buzia po nim jest przyjemna w dotyku, ale tak jak wspominałam, jeśli macie cerę mieszaną lub tłustą, będzie mały kłopot.
23,50zł / 150ml
3. Grashka - baza pod cienie i do ust
Tym produktem jestem najbardziej zawiedziona. Miałam nadzieje, że to będzie godne zastępstwo dla mojej bazy Virtual, a tu taki klops. Plusem jest konsystencja, bardzo kremowa i świetnie nakłada się na powiekę. Oraz wygodne opakowanie, które wpada w oko. Jednak 2 minuty po nałożeniu baza gromadzi się w załamaniu, już po tym fakcie zapaliła mi się lampka kontrolna. I wykrakałam...minęły może 2 - 3 godziny, a cienie już osadziły się w załamaniu. Porażka! Podpicie koloru też nie jest szalone. 
Jak widać cień lepiej sobie radzi solo, niż na bazie...
Po takim zawodzie na powiece już nawet nie nakładałam jej na usta. 
11,90zł / 1,2g
4. Uriage Aquaprecis - krem intensywnie nawilżający
Chyba najlepszy produkt z tego pudełka. Aż żal, że tylko miniatura. Buzia za jego pomocą jest faktycznie nawilżona. Nie mam problemu z przesuszeniem, ale tłusta cera również potrzebuje nawilżenia i ten krem bardzo mi odpowiada. Pozostawia cerę gładką i miłą w dotyku. Nie zapycha. Jest mega wydajny, na palec nakładam dosłownie ilość równą ziarna groszku i starcza na całą twarz. Nakładam go na noc. Pod makijaż nie nadaje się, przy mocniejszym rozcieraniu roluje się, więc trzeba uważać. Na dodatek hypoalergiczny, więc nie musimy się bać, że nas uczuli. Bardzo fajny krem! 
65zł / 40ml
5. L'Occitane - mleczko do ciała Werbena
Największy zarzut...zapach. Niby orzeźwiający, ale kojarzy mi się z WC. Na szczęście ulatnia się po ok. 30 minutach. Za to jego konsystencja jest świetna, taka "mokra", bardzo fajnie się ją rozprowadza. Produkt też błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. A to dla mnie bardzo ważne, nie lubię się lepić, ani czekać godzinami na wchłonięcie. Co do nawilżenia, tylko i wyłącznie czuć je zaraz po nałożeniu, kilkanaście minut później nie czuć, że cokolwiek było nakładane. Dlatego też pewnie producent mówi o nim, że daje lekkie nawilżenie, więc produkt na pewno nie spełni wymagań suchej skóry.
95zł / 250ml 
6. L'Occitane - żel pod prysznic Werbena
Pisałam już o num tutaj, przy okazji testowania miniatur z koszyczka. Zdania nie zmieniłam przede wszystkim przez ten zapach, który jak wcześniej pisałam kojarzy mi się z jednym. Jednak jest to kwestia indywidualna i komuś innemu może bardzo się podobać. Trzeba dużej ilości produktu, żeby się pieniło. Dlatego też myję w nim albo ręce, albo pędzle, bo na kąpiel starczyłby max na 2 razy. 
59zł / 250ml
7. Lakier Extreme Nail oraz cień z jedwabiem Wibo
Cieni nawet nie otwierałam, wiem, że są słabe i nie nadają się do szaleństw w makijażu. Jednak był to prezent, więc nie musiałam tego robić, tym bardziej, że mam inną wersje kolorystyczną i wiem, że to lipa. Oddam je pewnie komuś, kto wykonuje raczej dzienne, delikatne makijaże. Ich pigmentacja jest bardzo słaba

Lakier podoba mi się pod względem koloru. Krycie jest po dwóch warstwach. Ale schnięcie...nawet z wysuszaczem musiałam sporo czekać. Niestety produkty Wibo to dolna półka, mają może kilka fajnych kosmetyków, ale do pudełeczka nie dołączałabym ich nawet jako prezent. 

Pierwsze wrażenia o tym pudełku miałam niezłe. Jak widać okazało się, że jest średnio, nie licząc świetnego kremu. Jednak mogę powiedzieć, że jestem całkiem zadowolona ;) I niebawem dojdzie sierpniowe pudełko, ciekawa jestem jaka tak będzie zawartość.

16 komentarzy:

  1. baza z którą cienie wyglądają gorzej niż bez niej, no super :D

    OdpowiedzUsuń
  2. no pudełko na pierwszy rzut oka prezentuje się bardzo fajnie ale nie wiem czy znalazłabym w nim coś dla siebie, chyba tylko lakier;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje oczy są "hipnotajzing" :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Na zakup wody termalnej Uriage zbieram się już od dawna. Ostatnio miałam ją brać w Super Pharmie, bo kosztowała tylko 19.99zł, jednak jej nie wzięłam, niestety. Baza pod cienie z Grashki fajnie je podbija, ale nie aż tak mocno, szkoda, że zbiera się w załamaniu, bo to jest stanowczy minus!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydawało się ciekawe pudełeczko, ale im więcej o nim czytam tym bardziej stwierdzam, że nic tam dla siebie bym nie znalazła. Ewentualni L'Occitane - żel pod prysznic Werbena -lubię cytrusowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne pudełeczko :-) Ta baza i cień nie przypadłyby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko z Uriage byłabym zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojjj...tyłka nie urwało niestety

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się cień na górnej powiece xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się ten cień. Mam wodę termalna i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze baza to rzeczywiście niewypał :/ ale te cienie całkiem fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę kupić tę wodę termalną :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wzięłam kilka produktów z tego pudełka na wakacje i żel starczył mi i mojemu chłopakowi na cały tydzień :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam wodę Uriage u mnie sprawdza się rewelacyjnie zarówno rano, przed makijażem jak i w ciągu dnia ....rewelacja...
    ps ten krem/żel muszę koniecznie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za WSZYSTKIE komentarze, jest mi niezmiernie miło czytając je! :)