niedziela, 14 sierpnia 2016

Makijaż na dziś - Chrome


Brwi: kredka Kobo Brow Pencil #303 Twilight, pomada Freedom Makeup Blonde, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, paleta Too Faced Chocolate Bar, cień MUG Karma, Mai Tai, Typhoon, Baby Face, Bada Bing, glitter MUG Dark Matter, kredka Golden Rose Kohl Kajal, tusz do rzęs L'Oreal False Lash Wings, rzęsyRed Cherry #217
 Twarz: podkład Revlon Colorstay 180 Sand Beige, puder Kobo Transparent Matt Powder, bronzer Too Faced Chocolate Soleil, rozświetlacz MUR Golden Highlights
Usta: kredka Golden Rose Emily #208


czwartek, 11 sierpnia 2016

Makijaż na dziś - Black Widow ‪#‎BeautyIsYourDuty‬

Nie było mnie od kwietnia na blogu, zapadłam się pod ziemię i nie macie pojęcia, jak za tym tęskniłam. Wróciłam, nie wiem z jaką częstotliwością, ale jestem. 

Brwi: kredka Kobo Brow Pencil #303 Twilight, pomada Freedom Makeup Blonde, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, paleta Too Faced Chocolate Bar, cień MUG Phantom, glitter MUG Satellite, kredka Golden Rose Kohl Kajal, tusz do rzęs L'Oreal False Lash Wings, rzęsy BornPrettyStore Mink Hair #15
 Twarz: podkład Revlon Colorstay 180 Sand Beige, puder Kobo Transparent Matt Powder, bronzer Too Faced Chocolate Soleil, rozświetlacz Mary Kay Juicy Guava
 Usta: pomadka w płynie BornPrettyStore Danimer Long Lasting #05

Naszyjnik od Happiness Boutique

piątek, 15 kwietnia 2016

Makijaż na dziś - African Queen

Brwi: kredka Kobo Brow Pencil #303 Twilight, pomada Freedom Makeup Blonde, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, paleta Too Faced Chocolate Bar, paleta NYX Rocker Chic California Dreaming, cień My Secret Matt #505, Makeup Geek Sparklers: Milky Way, Light Year, tusz Maybelline Lash Sensational, rzęsy BornPrettyStore Mink Hair #15
 Twarz: podkład Revlon Colorstay 150 Buf, puder Kobo Matt Makeup #301 Pale Skin,  bronzer Too Faced Chocolate Soleil, rozświetlacz Mary Kay Juicy Guava
Usta: pomadka w płynie BornPrettyStore Danimer Long Lasting #4, błyszczyk NYX Mega Shine Lip Gloss #115


środa, 6 kwietnia 2016

Perfumetki 33 ml | Lady Gaga Fame | Thierry Mugler Angel | Calvin Klein Down Town - Recenzja

Zamienniki - zdecydowanie wygodniejsza i tańsza opcja względem oryginalnych perfum. Już od dobrych 3 lat sięgam właśnie po takie "miniaturki". W zasadzie miniaturowe jest tylko opakowanie, bo nie są to okazałe i piękne flakony, a zwykły podłużny flakonik, który mieści w sobie 33 ml, czyli nieco więcej niż w standardzie. Za to wygodniej go wrzucić do torebki i ani tyle nie waży, a nie nie zajmuje tyle miejsca co niektóre butelki perfum. 

1. Lady Gaga - Fame
Typ kwiatowo - owocowy (belladonna, morela, miód, szafran, orchidea tygrysia, jaśmin sambac, kadzidło) 

Lady Gagę niuchnęłam kiedyś z ciekawości w perfumerii i to było to "coś". Są idealnie wyważone, niezbyt ciężkie, niezbyt słodkie - idealne. Zauroczyły mnie swoją zmysłowością. Ostatnio zrobiłam sobie porównanie pryskając się w domu Fame i porównując go sobie z oryginałem w sklepie. Pachnie identycznie, nie wyczuwam żadnej różnicy w obu zapachach. Trwałość tych perfum oceniam bardzo dobrze, spokojnie wytrzymują cały dzień. Jeśli ktoś lubi tego typu zapachy, albo zna oryginał, to szczerze polecam. 

2. Thierry Mugler - Angel 
Typ orientalny (owoce, kropla rosy, miód, czekolada, karmel)

Ten zapach, to moja największa miłość. Najpiękniejsza woń, jaką znam. Wyczuje je z kilometra ;) Uwielbiam nimi pachnieć i w tym przypadku również znam oryginał i dla mnie nie różni się niczym. Są tak samo intensywne i trwałe. Karmel i czekolada są dobrze wyczuwalne i cudownie otulają swoim zapachem. Jeśli jest piękniejszy zapach, to ja go nie znam. Jest to dość ciężki i mocny zapach, nieco skomplikowany, bo z godziny na godzinę pachnie inaczej i wyłaniają się kompletnie inne nuty zapachowe. Majstersztyk. 

3. Calvin Klein - Down Town 
Typ kwiatowo - drzewny (włoska cytryna, tunezyjska neroli, zielona gruszka, śliwka, płatki gardenii, różowy pieprz, liście fiołka, teksański cedr, kadzidło, wetyweria, piżmo)

Tego zapachu byłam ciekawa już od samej premiery, aż w końcu natrafiłam na niego i nie mogłam się oprzeć. Dla mnie jest nieco "mydlany", ale nie mdły, czy babciny, ma w sobie coś, co mnie do nich przekonuje. Po paru godzinach przypomina mi nieco woń Alienów Thierrego Muglera, one również mają tę mydlaną nutę, którą uwielbiam. I to sprawia, że te perfumy są...specyficzne. Takie, które albo się kocha, albo nienawidzi. Bardzo wyrafinowany zapach, ale ja właśnie tak lubię pachnieć. Warto go wypróbować. 

Odkąd przerzuciłam się na perfumetki nie widzę mojej torebki bez chociaż dwóch flakonów w środku. Poręczna butelka, cena i pojemność sprawia, że mogę sobie wypróbować wiele zapachów, a mój portfel nie będzie krzyczał z rozpaczy. Osobiście nie potrafię odżałować na jeden zapach 300zł, skoro w tej cenie mogę mieć kilka różnych, a ja nie lubię pachnieć non stop tak samo. Jedyna woń, do której wracam co jakiś czas to właśnie Angel, ale chcę też próbować czegoś nowego. Cena za 33 ml to całe 15 zł. 

Wszystkie zapachy dostępne na: perfumik.pl/

 

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Podsumowanie kuracji z Merz Spezial


Kurację zaczęłam dokładnie w połowie listopada, przez pierwsze dwa opakowania przebiegłam wzorowo, łykałam suple zgodnie z zaleceniem producenta. Przy trzecim opakowaniu było już nieco gorzej, ale zaraz opiszę Wam dlaczego. 

Przy pierwszym opakowaniu szło gładko, pamiętałam o każdej tabletce i już na początku grudnia zaczęłam zauważać efekty. Włosy wypadały nadal, ale zdecydowanie mniej. Paznokcie za to zaczęły się robić twarde jak skała i cieszyłam się, że w końcu po półrocznej przerwie będę mogła je pomalować. Tak też się stało, zdążyłam pomalować paznokcie dwa razy, lakierami, które wcześniej już były używane. Jednak przy drugim zmywaniu paznokci okazało się, że paznokieć rozwarstwia mi się od łożyska. W sumie nie zorientowałam się nawet od razu, bo po zmyciu wszystko wydawało mi się okej. Dopiero po dobrych dwóch godzinach dopatrzyłam się, że paznokieć na palcu wskazującym nie jest taki, jaki powinien być. Wujek google podpowiedział mi, że jest to onycholiza, która nigdy wcześniej u mnie nie wystąpiła i zdziwiłam się zdrowo, gdy akurat trafiło się to podczas kuracji. A to właśnie kuracja miała mi dostarczyć minerałów i witamin, bo nie sądzę, aby onycholiza powstała u mnie z innych przyczyn niż z niedoborów żelaza i minerałów. Niestety nie skończyło się tylko na jednym paznokciu, zaczęły mi się odwarstwiać jeszcze dwa i nie było innej rady, jak tylko czekać aż narośnie nowa, zdrowa płytka. Trochę to potrwało, w sumie to dopiero od 2- 3 tygodni cieszę się normalnymi paznokciami. Z dwojga złego dobrze, że nie doszło do żadnego zakażenia i wszystko przebiegło w naturalnym, powolnym procesie. 

Wracając jednak do samej kuracji, kolejne opakowanie weszło mi całkiem nieźle. Paznokcie rosły sobie w swoim tempie, włosy były zdecydowanie w lepszej kondycji pod względem wypadania, ale niestety nie stały się ani bardziej lśniące, ani mocniejsze. Po farbowaniu są trochę jak guma w niektórych pasmach i nic je "od środka" nie wzmocniło. Skóra według mnie bez zmian, jak wyglądała, tak wygląda. Dlatego też nieco zwątpiłam w działanie owych suplementów i trzecie opakowanie łykałam już nieco nieregularnie. 

Podsumowując: włosy wypadają "w normie". Zdecydowanie mniej ich jest na szczotce niż jak zaczynałam kurację, więc tutaj poprawa na duuuży plus, bo było już kiepsko. Włosy wizualnie są w takim samym stanie, jak były. Mam tutaj na myśli ich blask, który wcale się nie zwiększył, nie stały się jakoś zdrowsze, ani końcówki cudownie się nie scaliły. Paznokcie na ten moment są takie, jak zwykle, czyli ani twarde, ani miękkie jak papier. Zazwyczaj są w takim stanie jak teraz. Za to rosną jakby szybciej, może to tylko złudzenie po onycholizie, a może tak rzeczywiście jest. Uznam to za plus. Skóra tak jak już wspominałam wydaje mi się, że nie zmieniła się w ogóle. Nie stała się bardziej promienna, ani ni z tych rzeczy. Być może dlatego, że naturalnie jestem bardzo blada i raczej u mnie tego "blasku" nie da się dostrzec. Zauważyłam za to, że poprawiła się nieco moja odporność. Zazwyczaj o tej porze roku, kiedy zaczynałam kuracje łapały mnie jakieś infekcje. W tym roku przeszło łagodniej :)

Szczerze nie wiem, czy mogę polecić tę kurację. U mnie nie do końca się sprawdziła, a czytałam opinie innych użytkowników i efekty u niektórych były piorunujące. Może to ze mną jest coś nie tak, a może z tabletkami. Tak czy siak za koszt miesięcznej kuracji musimy zapłacić 46zł, to nie mało biorąc pod uwagę wiele innych ,konkurencyjnych supli i podobnych składów. Ja czuję lekki niedosyt. 


niedziela, 13 marca 2016

Makijaż na dziś - Dark Matter


Brwi: kredka Kobo Brow Penci #303 Twilight,
pomada Freedom Makeup Blonde, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, cienie Makeup Geek: Cosmos, Barcelona Beach, Baby Face, Phantom, cień My Secret Matt Eye Shafow #505, glitter Makeup Geek Dark Matter, tusz Maybelline Lash Sensational, rzęsy Ardell Demi #120
Twarz: podkład Revlon Colorstay 150 Buf, puder Kobo Matt Makeup #301 Pale Skin,  bronzer Too Faced Chocolate Soleil, rozświetlacz Makeup Revolution Vivid Baked Golden Light
Usta: kredka Golden Rose Kohl Kajal, pomadka Wet'n'wild Vamp It Up
 

czwartek, 4 lutego 2016

Makijaż na dziś - Vamp!

Zostałam jedną z 50 testerek maskary Pupa Milano Vamp! i z tej okazji stworzyłam makijaż, który ma zobrazować owy styl. Właśnie w takim makijażu czuję się najlepiej! :)
Produkty PUPA Milano znajdziecie na stronie Douglas.pl


Brwi: kredka Catrice Eye Brow Stylist, pomada Freedom Makeup Blonde, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, cienie Makeup Geek: Cosmos, Barcelona Beach, Baby Face, Cooper, Mai Tai, pigment Makeup Geek Afterglow, glitter Makeup Geek Dark Matter, Halo, kredka Golden Rose Classics #201, tusz Pupa Milano Vapm! Extreme, rzęsy Ardell Demi #120
Twarz:  podkład Revlon Colorstay 150 Buff zmieszany z Bourjois Healthy Mix #51 Vanille Clair, puder Melkior Compact Powder Light Natural, bronzer Melkior Professional Coffe, rozświetlacz Mary Kay Juicy Guava
Usta: konturówka Prestige Lipliner #05 True Love, pomadka Maybelline Color Sensational Matte #965 Siren in scarlet 

wtorek, 26 stycznia 2016

Makijaż na dziś - Milky Way


Brwi: kredka Maybelline BrowSatin Dark Brown,
farbka Makeup Revolution Ultra Aqua Brow Tint Fair, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, cienie Makeup Geek: Baby Face, Bada Bing, Corrupt, Barcelona Beach, Voltage, paleta Too Faced Chocolate Bar, pigment Makeup Geek Mily Way, eyeliner Maybelline Master Precise tusz Maybelline Lash Sensational, rzęsy Red Cherry #217
Twarz: podkład Bourjois Healthy Mix #51 Vanille Clair, puder ryżowy Ecocera, bronzerMelkior Professional Bronzer Coffe, rozświetlacz Mary Kay Watermelon
Usta: konturówka Golden Rose Classics # 323


niedziela, 17 stycznia 2016

Makijaż na dziś - Light year



Brwi: kredka Maybelline BrowSatin Dark Brown,
farbka Makeup Revolution Ultra Aqua Brow Tint Fair, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, cienie Makeup Geek: Baby Face, Bada Bing, Corrupt, Barcelona Beach, Voltage, Phantom, glitter Makeup Geek: Light Year, Milky Way, kredka Golden Rose Kohl Kajal, tusz Maybelline Lash Sensational, rzęsy Red Cherry #217
Twarz: podkład Bourjois Healthy Mix #51 Vanille Clair, puder ryżowy Ecocera, bronzer Too Faced Chocolate Soleil, rozświetlacz Makeup Revolution Vivid Baked Golden Light  
Usta: kredka Midnight Cool #7


wtorek, 12 stycznia 2016

Makijaż na dziś - Cosmos | Tenth Challenge Too Faced


Brwi: kredka Catrice Eye Brow Stylist, farbka Makeup Revolution Ultra Aqua Brow Tint Fair, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, cienie Makeup Geek: Corrupt, Baby Face, Bada Bing, Phantom, Mai Tai, glitter Makeup Geek Satellite,
kredka Golden Rose Kohl Kajal, tusz Maybelline Lash Sensational, rzęsy Red Cherry #217
Twarz: podkład Bourjois Healthy Mix #51 Vanille Clair, puder ryżowy Ecocera, bronzer Too Faced Chocolate Soleil, rozświetlacz i róż Mary Kay Juicy Guava
Usta: konturówka Golden Rose Classics nr 309, pomadka Melkior Deep Love 


niedziela, 3 stycznia 2016

Makijaż na dziś - Would you like to kiss me? | Eighth Challenge Too Faced


Brwi: kredka Catrice Eye Brow Stylist, farbka Makeup Revolution Ultra Aqua Brow Tint Fair, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, paleta Too Faced Chocolate Bar Semi-Sweet, Sleek Sparke 2, cień Miyo #25. kredka Golden Rose Kohl Kajal,
tusz Maybelline Lash Sensational, rzęsy Red Cherry #217
Twarz: podkład Bourjois Healthy Mix #51 Vanille Clair, puder ryżowy Ecocera, bronzer Too Faced Chocolate Soleil, rozświetlacz Benefit Wahtt's Up! 
Usta: kredka Golden Rose Kohl Kajal, pomadka Wet'n'wild Vamp It Up

niedziela, 27 grudnia 2015

Too Faced Chocolate Bar i Semi - Sweet | Czekoladowa recenzja i swatche odcieni

Czy jest coś bardziej czekoladowego, niż te dwie palety? Nie sądzę. Już nawet nie mówię o opakowaniach, a o cudownym, żywym zapachu, który ulatnia się tuż po otwarciu opakowania, autentyczna, pyszna i intensywna czekolada! A jako fanka wszystkiego co czekoladowe i kokosowe, nie mogę się oprzeć takim słodyczom. 
Naprawdę nie znam, ani nie mam palet wykonanych lepiej, niż te. Są metalowe, dokładne, tłoczone, zamykane na magnes i po prostu - doskonałe. Nie ma żadnych niedociągnięć. Lusterko w środku jest duże, pokryte ochronną plastikową folią, nazwy cieni są złote, elegancie i co najważniejsze, nie ścierają się. Zawiasy chodzą prawidłowo, nic się nie zacina, ani nie trzeba się z nimi siłować. Majstersztyk! Ja nie mogę się przestać nimi zachwycać. 
Kolory są na prawdę dobrze skomponowane i cóż...bardzo czekoladowe. Nadają się zarówno do makijażu dziennego jak i wieczorowego. Spokojnie można nimi wyczarować wiele różnorodnych looków. Pigmentacja jest różna w zależności od danego cienia, ale ogólnie oceniam je dość wysoko. Najgorzej wypadają te jasne odcienie, typu White Chocolate czy Pink Sugar, choć ten akurat jest bardziej brokatem i daje piękną, delikatną poświatę, niż cieniem, który nadaje się do nakładania solo. Choć w kącikach oczu wygląda obłędnie. Za to brązy i reszta kolorów wypada na prawdę bardzo dobrze. 
Z paletami jest tak, że nie każdy je lubi. Nie każdemu podobają skompletowane odcienie, ani to, że często kupując paletę nie korzysta się z kilku cieni. Jest w tym trochę prawdy, oczywiście. Jednak zawsze przecież możemy sobie kupić większość cieni pojedynczo, dla mnie to jednak nieco niekomfortowe. O ile maluję się w domu okej, mogę mieć tysiąc cieni i nie będzie mi to przeszkadzać. Jednak na wyjazd zazwyczaj sięgam po paletę, bo jest wygodniejsza, zajmuje zdecydowanie mniej miejsca niż 15 cieni osobno. Nic mi się nie wala i wszystko jest na swoim miejscu. Jednak akurat te palety mają na tyle dobrze dobrane odcienie, że ja używam w zasadzie wszystkich. Nie mam zwyczaju nakładania żadnych cieni bez bazy, więc nie wiem jak z ich trwałością bez "wspomagaczy", jednak na bazie są nie do zdarcia przez cały dzień. Dobrze się łączą ze sobą i równie dobrze współpracują z innymi produktami. Nie osypują się na wszystkie strony i zacnie robi się nimi makijaż, serio!
W prawdzie paleta nie należy do najtańszych, bo w Sephorze trzeba zapłacić za nią 179zł. Biorąc pod uwagę za to fakt, że posiada ona w sobie 16 cieni bardzo dobrej jakości, jest na prawdę wykonana z pełną starannością, pachnie czekoladą i jest po prostu piękna, a jeden cień wychodzi wtedy w granicy 12zł, na prawdę warto po nią sięgnąć, jeśli ktoś czuję się dobrze w takich kolorach.  A tak na prawdę w brązach każdy wygląda dobrze, bo są to najbezpieczniejsze kolory z możliwych ;) 
Wszystkie cienie są napaćkane bez bazy, z bazą wyglądają jeszcze lepiej, ale już teraz kuszą swoją poświatą i pigmentacją. Ja jestem oczarowana i używam do większości dziennych makijaży. Poza tym maluje się nimi z wielką przyjemnością i spokojnie mogę je polecić komuś, kto jeszcze nie jest zdecydowany, a zastanawia się nad kupnem. 
Zalety:
+ 16 intensywnych, czekoladowych cieni
+ dobra pigmentacja i nasycenie
+ piękne opakowanie, solidnie wykonane
+ zapach czekolady 
+ długotrwałość
+ dobrze skomponowane odcienie
+ świetnie ze sobą współpracują
Wady:
+/- cena (jednak wszystko kwestią osobistych preferencji) 
Cena: 179zł / szt
Dostępność: Sephora

Miałyście już styczność z tymi paletami? Lubicie? Czy macie w planach zakup? :) 

czwartek, 24 grudnia 2015

Makijaż na dziś - Różowa landryna | Seventh Challenge Too Faced

Siódme wyzwanie ma być przesycone różem, no więc proszę bardzo. Nawet włosy z tej okazji zafarbowałam na purpurę :D 

Brwi: kredka Catrice Eye Brow Stylist, farbka Makeup Revolution Ultra Aqua Brow Tint Fair, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, paleta Too Faced Chocolate Bar Semi-Sweet, pigment Makeup Geek Insomnia, cień Melkior Professional Wild Cherry, pigment Crush Metal MAC, konturówka Golden Rose Classics #309,
eyeliner L'Oreal Super Liner Superstar, tusz Maybelline Lash Sensational, rzęsy Ardell Demi Wispies 
Twarz: podkład Bourjois Healthy Mix #51 Vanille Clair, puder ryżowy Ecocera, bronzer Too Faced Chocolate Soleil, rozświetlacz i róż Mary Kay Watermelon
Usta: pomadka Menow Long Lasting #35, kredka Golden Rose Kohl Kajal, błyszczyk MAC She-zam 


wtorek, 22 grudnia 2015

Rozdanie ZAKOŃCZONE | Sprawdź, czy wygrałaś zestaw kosmetyków!

Rozdanie dobiegło końca i ma już swojego zwycięzcę. Wprawdzie pewnie paczka nie zdąży dojść na święta, ale taki prezent po też nie zaszkodzi ;) Jest mi żal, że nie mogłam obdarzyć prezentem kilku zwycięzców. Także bez zbędnych ceregieli, nagroda poleci do: 
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
 Gratuluję! :* Skontaktuj się proszę ze mną pod adresem: nata.w9@wp.pl

Dziękuję wszystkim za udział i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną :)

czwartek, 17 grudnia 2015

Makijaż na dziś - Lioness | Sixth Challenge Too Faced

Szóste wyzwanie to być kocicą, uwodzić spojrzeniem. Jestem więc kotełem i to nie byle jakim, bo z okalającymi mnie jasnymi włosami mogłabym uchodzić za lwice :D No ale dobra, nie będę już sobie schlebiać ;) 

Brwi: kredka Catrice Eye Brow Stylist, farbka Makeup Revolution Ultra Aqua Brow Tint Fair, kamuflaż Catrice #10
 Oczy: baza Too Faced Shadow Insurance, paleta Too Faced Chocolate Bar Semi-Sweet, cień Maybelline Color Tattoo #98kredka Golden Rose Classics #219, eyeliner L'Oreal Super Liner Superstar, tusz Maybelline Lash Sensational, rzęsy Ardell Demi Wispies 
Twarz: podkład Bourjois Healthy Mix #51 Vanille Clair, puder Melkior Professional
Compact Powder Light Natural, puder ryżowy Ecocera, bronzer Melkior Professional
Mineral Matt Bronzing Powder Coffe, rozświetlacz i róż Mary Kay Watermelon
Usta: konturówka Midnight Coll #7, kredka Golden Rose Kohl Kajal, pomadka L'Oreal Watershine # 475

MRRRRAAUU!