niedziela, 14 kwietnia 2019

Makijaż na dziś - Usta w kolorze miłości

16:55 6 Komentarze
Makijaż dziś jest dość wyjątkowy, bo rocznicowy. Mija mi rok z moim chłopem i choć teraz dzielą nas kilometry, to i tak mam powód do świętowania. ❤ Zatem dziś rozmyta kreska i usta w kolorze miłości. 
Beczałam dziś ze szczęścia. Much much love. 💋

Brwi: pomada Makeup Revolution Blonde, korektor Catrice Liquid Camuflage
Oczy: baza Ucanbe, paleta Sultry ABH, eyeliner Eveline Celebrities, pigment Tammy Tanuka #338, pigment MUG Halo, tusz Maybelline Colossal Volum Express, czarna kredka Paese, rzęsy Ali Express
Twarz: baza MUA Pro/Base Banana, podkład Eveline Liquid Control #005, puder Ecocera Bananowy, bronzer Models Own, rozświetlacz Mary Kay, piegi L'oreal Magic Retouch
Usta: pomadka Mary Kay At Play Red Siren

niedziela, 31 marca 2019

Makijaż na dziś - Ice Princess

14:13 7 Komentarze

Brwi: pomada Makeup Revolution Blonde, korektor Catrice Liquid Camuflage
Oczy: baza Ucanbe, paleta Too Faced Semi Sweet, Chocolate Bar, eyeliner Eveline Celebrities, cień MAC Electric Eel, pugment MUG Aurora, tusz Maybelline Colossal Volum Express, rzęsy Ali Express
Twarz: baza Eveline Make-up Primer 3w1 matująca, podkład Eveline Liquid Control #005, puder Ecocera Bananowy, bronzer The Balm Balm Desert, rozświetlacz Mary Kay, piegi L'oreal Magic Retouch
Usta: pomadka Melkior Professional Love

niedziela, 24 marca 2019

Jak zostać piegusem? | Last makeup

16:53 10 Komentarze
Kiedyś piegi były powodem do wyśmiewania się w szkole, teraz są wręcz pożądane i od jakiegoś czasu panuje moda na bycie piegowatym. Nikogo nie dziwią już sztuczne rzęsy, domalowanie brwi czy sztuczne paznokcie. Ale piegi? No cóż, też mogą być sztuczne.
Mnie matka natura obdarzyła przesadnie jasną karnacją, ale chyba miejsca na piegi u mnie zabrakło. Te kilka na krzyż, które wychodzą mi w lato po słońcu się nie liczą. A podobno mam taki typ urody, któremu piegi pasują, więc zdarza mi się je robić.
Próbowałam już różnych metod: malowanie ich kredką, pomadą do brwi, wiem też, że podobno sprawdza się henna, ale z tym nie kombinowałam. Według mnie najlepszym sposobem jest spray do odrostów. Rly. Ja kupuje ten z L'oreala, Magic Retouch. Kiedyś, kiedy miałam ciemniejsze włosy stosowałam brąz, teraz, kiedy znów jestem blondynką naturalniej wygląda ciemny blond, mieszać jeszcze nie próbowałam, ale pewnie też wyglądałoby okej.
Może komuś się wydawać, że to głupie i żałosne robić sobie piegi, kiedy nie ma się ich naturalnych. Ale czy w takim razie nie równie żałosne będzie powiększanie sobie ust, skoro nie ma się ich naturalnie dużych? Teraz, kiedy dąży się do osiągnięcia jakiegoś statusu piękna już nic nie powinno dziwić. Mniejsza, instagram i tak przepełniony jest dziewuchami, które wszystkie wyglądają jednakowo. Mam nadzieję, że mnie to nie będzie groziło. Taka mała dygresja. Wracając do głównego wywodu, pragnę Wam przedstawić jak te piegi prezentują się na twarzy. Zdjęcia są bez żadnych filtrów i ulepszeń.

Która wersja podoba Wam się bardziej, ta z czerwonymi ustami czy bez? Dla mnie to jest max jeśli chodzi o makijaż do pracy, czasem jeszcze dodam kreskę. Z czystego lenistwa, wolę dłużej pospać niż pindrzyć się przed lustrem. A w weekend zazwyczaj też mi się już nie chce przez co zaniedbuje blog i swoją rękę...
Jeśli zastanawiacie się jak to pryskać, żeby nie wyglądało głupio, bo przecież przeznaczenie produktu jest inne, to już tłumaczę. "Spust" spreju trzeba nacisnąć do połowy, z wyczuciem, kosmetyk wypluje produkt, a nie pełen strumień przez co powstaną takie plamki :D Red lipstick monster wrzuciła jakiś czas temu filmik jak to robi i tam doskonale to widać ;)
Przy tłustej cerze w ciągu dnia lekko się ścierają, ale nie zostawiają żadnych plam ani smug, więc spoko. Za to tuż po rozpryśnięciu wyglądają kozacko! Zdecydowanie polecam spróbować choćby na lato. 
Wykorzystując okazję, że już tu jestem i coś piszę, wrzucę jeszcze ostatni makijaż, który udało mi się stworzyć ze 3 tygodnie temu. 

To tyle ode mnie, całuje! 💋

niedziela, 20 stycznia 2019

Makijaż na dziś - Dzienniak

14:15 14 Komentarze
Jest 20 stycznia, a to mój pierwszy wpis od nowego roku. Ociągam się, ale mogę to co się dzieje opisać tylko jednym zdaniem. Życie jest jak gra w szachy - nie umiem grać w szachy. Nowa praca, obowiązki. Wieczory spędzam robiąc trening, ucząc się do matury i czytając książki i w tym wypadku prowadzenie bloga siłą rzeczy musiało zejść na odległy plan. Lecz dziś postanowiłam trochę te pustkę tutaj wypełnić i wrzucam dzienniaka. Prawie dzienniaka, bo gdybym miała wrzucić makijaż, który robię sobie na co dzień to byłaby to tylko kreska i tusz na oczach. Dzisiaj jest to wersja PRO xD

Brwi: pomada Makeup Revolution Blonde, żel Mary Kay Volumizing Brow Tint Dark Blonde, korektor Catrice Liquid Camuflage
Oczy: paleta Too Faced Semi Sweet, Chocolate Bar, eyeliner Eveline Celebrities, kredka Golden Rose Kohl kajal, pigment Tammy Tanuka #338, tusz Maybelline Lash Sensational Luscious, rzęsy Perhaeps Sisi
Twarz: baza Eveline Make-up Primer 3w1 matująca, podkład Eveline Liquid Control #005, puder ryżowy Ingrid, bronzer The Balm Balm Desert, rozświetlacz Makep Revolution Vivid Baked Highlighter
Usta: Mary kredka Golden Rose Dream Lips #522, pomadka Melkior Professional #12213

niedziela, 4 listopada 2018

Makijaż na dziś - Star dust

14:01 33 Komentarze
Kompletnie nie miałam pomysłu na dzisiejszy makijaż. Brakowało mi weny, ale nie brakowało chęci, więc naciapałam to co naciapałam. Chyba największą robotę robią usta i koszula dorwana na aliexpress. Jeszcze nie miałam jej na sobie, a zamówiłam dobry rok temu. Na zdjęciach wygląda zajebiście, ale czy zdecydowałabym się ją założyć do ludzi? Sama nie wiem. Na pewno materiał nie jest najwygodniejszy, podejrzewam, że po pół godzinie noszenia miałabym mokre pachy. Aleee kupiłam ją za jakieś 2 dychy, więc nawet gdybym miała w niej tylko "pozować" to się opłacało. :D 
Brwi: pomada Makeup Revolution Blonde, kredka Mary Kay Precision Brow Liner Dark Blonde, Mary Kay Volumizing Brow Tint Dark Blonde, korektor Catrice Liquid Camuflage
Oczy: Maybelline Colour Tattoo #91, cień Makeup Geek Drama Queen, Barcelona Beach, Baby Face, pigment Tammy Tanuka #238, #338, pigment Makeup Geek Satellite, glitter primer NYX, eyeliner Maybelline Eyestudio Lasting Drama, tusz Maybelline Total Temptation, rzęsy Ardell Demi Wiespies
Twarz: podkład Essence Insta Perfect #30, puder ryżowy Ecocera, bronzer The Balm Balm Desert, ozświetlacz Makep Revolution Vivid Baked Highlighter
Usta: Mary Kay At Play Vivid Violet

poniedziałek, 22 października 2018

Nails - pierwsze piłowanie na kwadrat | Doza narcyzmu

14:55 12 Komentarze
Dzisiaj pierwszy raz piłowałam przedłużane paznokcie na kwadrat. Bułka z masłem, choć wiem, że nie są jeszcze idealne i długa droga przede mną. Na razie guzdram się z tym wszystkim, a ściąganie akrylożelu przyprawia mnie o dreszcze nienawiści. Piłowanie to dla mnie najgorsza część robienia paznokci, zawsze chcę zrobić to w miarę szybko i uszkadzam nieco płytkę przez to 😑 Zamówiłam sobie słynną frezarkę z aliexpress za 30zł, może to mi ułatwi pracę...zobaczymy.
Zamówiłam też pyłek, który okazał się totalnym gównem i nie daje żadnego efektu, więc moje wyobrażenie o paznokciach musiałam nieco dzisiaj zmienić. Wyszło jak wyszło, ale nie ma tragedii.

Do przedłużenia użyłam Flexy Gelu, czarny kolor to Audrey od Elisium, pyłek na środkowym to Bling Bling, złoty lakier to Rosalind z Aliexpress, cyrkonie również.
Niestety czarny lakier jest dość trudny we współpracy. Jeśli nałożymy go troszkę za dużo kiepsko się poziomuje i robi kupe na paznokciach (czyt. nierówności).
Jeśli macie jakieś wskazówki, które pomagają szybciej i lepiej piłować pazury, to dajcie znać!
_________________________________________________________
A teraz wrzucę kilka zdjęć, bo nie mam nawyku wrzucania co chwila czegoś na fejsa bądź insta, a bloga uważam za idealne miejsce do dzielenia się fotkami. Wchodzi i patrzy kto chce, nikomu z przymusu się nie wyświetla xD
To by było na tyle moich narcystycznych zdjęć 😆🙈

Follow Us @wdowapostalinie