poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Podsumowanie kuracji z Merz Spezial


Kurację zaczęłam dokładnie w połowie listopada, przez pierwsze dwa opakowania przebiegłam wzorowo, łykałam suple zgodnie z zaleceniem producenta. Przy trzecim opakowaniu było już nieco gorzej, ale zaraz opiszę Wam dlaczego. 

Przy pierwszym opakowaniu szło gładko, pamiętałam o każdej tabletce i już na początku grudnia zaczęłam zauważać efekty. Włosy wypadały nadal, ale zdecydowanie mniej. Paznokcie za to zaczęły się robić twarde jak skała i cieszyłam się, że w końcu po półrocznej przerwie będę mogła je pomalować. Tak też się stało, zdążyłam pomalować paznokcie dwa razy, lakierami, które wcześniej już były używane. Jednak przy drugim zmywaniu paznokci okazało się, że paznokieć rozwarstwia mi się od łożyska. W sumie nie zorientowałam się nawet od razu, bo po zmyciu wszystko wydawało mi się okej. Dopiero po dobrych dwóch godzinach dopatrzyłam się, że paznokieć na palcu wskazującym nie jest taki, jaki powinien być. Wujek google podpowiedział mi, że jest to onycholiza, która nigdy wcześniej u mnie nie wystąpiła i zdziwiłam się zdrowo, gdy akurat trafiło się to podczas kuracji. A to właśnie kuracja miała mi dostarczyć minerałów i witamin, bo nie sądzę, aby onycholiza powstała u mnie z innych przyczyn niż z niedoborów żelaza i minerałów. Niestety nie skończyło się tylko na jednym paznokciu, zaczęły mi się odwarstwiać jeszcze dwa i nie było innej rady, jak tylko czekać aż narośnie nowa, zdrowa płytka. Trochę to potrwało, w sumie to dopiero od 2- 3 tygodni cieszę się normalnymi paznokciami. Z dwojga złego dobrze, że nie doszło do żadnego zakażenia i wszystko przebiegło w naturalnym, powolnym procesie. 

Wracając jednak do samej kuracji, kolejne opakowanie weszło mi całkiem nieźle. Paznokcie rosły sobie w swoim tempie, włosy były zdecydowanie w lepszej kondycji pod względem wypadania, ale niestety nie stały się ani bardziej lśniące, ani mocniejsze. Po farbowaniu są trochę jak guma w niektórych pasmach i nic je "od środka" nie wzmocniło. Skóra według mnie bez zmian, jak wyglądała, tak wygląda. Dlatego też nieco zwątpiłam w działanie owych suplementów i trzecie opakowanie łykałam już nieco nieregularnie. 

Podsumowując: włosy wypadają "w normie". Zdecydowanie mniej ich jest na szczotce niż jak zaczynałam kurację, więc tutaj poprawa na duuuży plus, bo było już kiepsko. Włosy wizualnie są w takim samym stanie, jak były. Mam tutaj na myśli ich blask, który wcale się nie zwiększył, nie stały się jakoś zdrowsze, ani końcówki cudownie się nie scaliły. Paznokcie na ten moment są takie, jak zwykle, czyli ani twarde, ani miękkie jak papier. Zazwyczaj są w takim stanie jak teraz. Za to rosną jakby szybciej, może to tylko złudzenie po onycholizie, a może tak rzeczywiście jest. Uznam to za plus. Skóra tak jak już wspominałam wydaje mi się, że nie zmieniła się w ogóle. Nie stała się bardziej promienna, ani ni z tych rzeczy. Być może dlatego, że naturalnie jestem bardzo blada i raczej u mnie tego "blasku" nie da się dostrzec. Zauważyłam za to, że poprawiła się nieco moja odporność. Zazwyczaj o tej porze roku, kiedy zaczynałam kuracje łapały mnie jakieś infekcje. W tym roku przeszło łagodniej :)

Szczerze nie wiem, czy mogę polecić tę kurację. U mnie nie do końca się sprawdziła, a czytałam opinie innych użytkowników i efekty u niektórych były piorunujące. Może to ze mną jest coś nie tak, a może z tabletkami. Tak czy siak za koszt miesięcznej kuracji musimy zapłacić 46zł, to nie mało biorąc pod uwagę wiele innych ,konkurencyjnych supli i podobnych składów. Ja czuję lekki niedosyt. 


17 komentarzy:

  1. Kochana ja Ci polecam jeśli nie stosowałaś - Silica. Kupujesz opakowanie 100tabletek za około 30zł i masz na 3 msce. Bo z tego co pamiętam bierzesz po 1 tabletce dziennie. Poprawia super paznokcie i włosy też pięknie rosną i już po miesiącu widzisz efekty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A popytam o to w aptece :-) dzięki za info! :-*

      Usuń
    2. Potwierdzam!:) dobrze robi tez na brwi i rzesy.
      Podobnie, ale juz ciut drozej wyglada suplementacja vitapilem.
      A najlepsza na samo wypadanie wlosow jest biotyna - polecam mix z wit. A, E i olejem z wiesiolka,w Superpharmie za ok. 2 dyszki:)

      Usuń
    3. Potwierdzam!:) dobrze robi tez na brwi i rzesy.
      Podobnie, ale juz ciut drozej wyglada suplementacja vitapilem.
      A najlepsza na samo wypadanie wlosow jest biotyna - polecam mix z wit. A, E i olejem z wiesiolka,w Superpharmie za ok. 2 dyszki:)

      Usuń
    4. Również się zgodzę co do Silica, jednak najlepszy napar z pokrzywy stosowany do ostatniego płukania włosów. Sama pokrzywa do picia również jest dobra :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Też brałam, ale jak odstawiłam to po jakimś czasie znowu włosy mi leciały. Za dużo stresu chyba miałam. A teraz mam właśnie zamiar kupić silicę bo kiedyś to brałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. W aptekach na Allegro można kupić MS taniej niż 46 zł. Ja stosowałam MS na sobie i mojej 18 letniej córce której koszmarnie wypadają włosy i efekty hmm powiedziałabym średni. Ani na mnie ani na moją Natalkę nie działały. Ale tak w ramach podpowiedzi to sprawdza się u nas Vitapil z bambusem. Jesteśmy w trakcie 3 miesiąca kuracji i .. tracimy mniej włosów i pazurki ładniejsza :)Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie u mnie też wielkiego szału nie było...trzeba spróbować jeszcze coś innego :)

      Usuń
  4. Kiedyś skład Merz Special był inny i podobno lepiej działał niż ten który teraz można kupić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może w składzie lakieru, który wtedy używałaś był formaldehyd? To on mógł być przyczyną onycholizy, a nie brak witamin lub minerałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie było w składzie formaldehydu ;-) tak jak wspominałam poza tym w poście były to lakiery które juz kiedyś używałam i nic mi po nich nie było :-) poza tym taki lakier z formaldehydem trzeba trochę poużywać, żeby dał takie efekty w postaci choroby

      Usuń
  6. Merz Special kilka lat temu zmienił skład na zawartości duużo mniejsze niż były, natomiast cena została ta sama. Jeśli ktoś chce żeby włosy rosły szybciej to polecam Calcium Pantothenicum a jeśli coś typu : skóra, włosy i paznokcie to świetnie się sprawdzi Biotebal ( po miesiącu mam 2,5cm dłuższe włosy)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda. Za takie pieniążki też liczylabym na coś więcej...

    OdpowiedzUsuń
  8. na mnie Merz Special działał pioronująco, włosy rosły jak szalone, a paznokcie miałam tak twarde i długie jak nigdy wcześniej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że chociaż u Ciebie w pełni się sprawdził :)

      Usuń
  9. Hej Natalia!
    Polecam Biotebal 5 (o ile nie planujesz ciąży ;))

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za WSZYSTKIE komentarze, jest mi niezmiernie miło czytając je! :)