wtorek, 11 listopada 2014

Recenzja podkładu Pierre Rene Skin Balance, czyli Photoshop w butelce





Słowa producenta
Wyjątkowo trwały podkład kryjący, maskujący wszelkie niedoskonałości cery. Perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry, przywracając jej blask i elastyczność. Unikatowa formuła kosmetyku gwarantuje komfort aplikacji oraz trwałość do 12h. Zawiera odżywcze ekstrakty roślinne. Wodoodporny.
Moja opinia
Podkład ten ma już tyle opinii w Internecie, że moja jest już chyba zbędna...jednak dla mnie podkład stał się numerem jeden i chcę wtrącić swoje 3 grosze. Dorwałam go w promocji po uprzednim przewertowaniu  opinii na blogach za jakieś 16zł. Może opakowanie nie jest zbyt eleganckie ani może nawet ładne. Na plus idzie jedynie szklana butelka, szkoda tylko, że jest prawie cała zasłonięta przez czarną naklejkę. Pompka jest już chyba standardem w podkładach, oczywiście nie we wszystkich, ale powinna być. Nie zacina się i dobrze dozuje odpowiednią ilość produktu. Dla nowicjuszek może być trudny i osobiście nie poleciłabym go osobom, które są przyzwyczajone do nakładania podkładu palcami. To jest podkład wymagający, kryjący i najlepiej mi nakłada się go jajeczkiem. Wtedy idealnie wtapia się ze skórą i nie zostawia żadnych smug ani plam. Palcami też się da, ale wtedy trzeba poświęcić mu dużo uwagi i dokładnie go wklepać palcami, więc nie polecam. Najlepiej po nałożeniu go odczekać kilka minut aż zgra się ze skórą i zastygnie. Jak już cały proces się skończy, wygląda na buzi doskonale. Ale powróćmy na chwilę do początku, jeśli jesteście bladziochami, znajdziecie odcień dla siebie, mój kolor to numerek 20. 
Zapach jest…chemiczny, nie wiem co mi przypomina, chyba leki, ale może mam dziwnego niucha. Jakoś tam go znoszę, nie to jest najważniejsze, choć producent mógł się bardziej postarać. Wszystko wynagradza samo sprawowanie się podkładu, to jak wygląda na buzi przede wszystkim. Na mojej tłustej cerze wytrzymuje chyba najdłużej, zaczynam się świecić delikatnie po 3-4 godzinach, ale to świecenie nie jest takie, jakbym dopiero co się wysmarowała kremem Nivea, lecz jest to delikatny błysk, który można łatwo zmatowić bez ciężkiego efektu. Także kilka poprawek w dniu jest, owszem, ale nawet po tych 12 godzinach wygląda jeszcze całkiem dobrze. W ciągu dnia podkład ani się nie warzy, ani zbytnio się nie ściera po długich godzinach. Gdy maluje się o godzinie 8 i wracam do domu o 20 wygląda jeszcze całkiem estetycznie ;) Z resztą same zobaczcie jak się prezentuje zaraz po nałożeniu. Dla mnie bomba! 
Jeśli okiełznamy nakładanie go, to polubicie się z nim chyba na zawsze! 

Zalety:
+ dobrze kryje
+ dobra dostępność odcieni
+ trzyma się do samego wieczora
+ nie warzy się w ciągu dnia
+ doskonale wtapia się w skórę
Wady:
- opakowanie niezbyt mi się podoba
- zapach nie należy do najprzyjemniejszych 

Miałyście z nim doświadczenia? :) 
 

35 komentarzy:

  1. Nie miałam go ale wygląda bardzo ciekawie :) Jestem ciekawa czy gdzieś u siebie go znajdę bo nie chcę zamawiać koloru w ciemno

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, ale ładnie kryje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam go jeszcze ale naczytałam sie tylu pozytywów, że jeśli tylko go gdzieś zobaczę- na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. swietnie wygląda na twarzy,, musze go wypróbowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mi zapach przypomina migdały haha ale też go bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedawno go kupiłam ale jeszcze nie testowałam. U Ciebie wygląda dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, mocne ma krycie, widać od razu :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Akurat skończył mi się mój Rimmel Wake Me Up, który szczerze mówiąc miał średnie krycie... Chyba muszę poszukać tego podkładu, bo efekty są u Ciebie bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez go uwielbiam! I pieknie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem wierna Lirene tyle lat.. może pora na jakąś odmianę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładnie kryje :) ciekawe czy pędzlem by się dało go dobrze rozprowadzić bez smug

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że się u Ciebie sprawdził. U mnie niestety (mam cerę mieszaną) dał ciała. Krycie ma zadowalające, ale bardzo szybko się u mnie warzył i wyglądał paskudnie. Mam ochotę dać mu jeszcze jedną szansę i sprawdzić, czy po kilku miesiącach będzie to samo, co poprzednio.

    OdpowiedzUsuń
  13. jak dla mnie też jest mega i + za jasny odcień (20). Zapach mi się podoba ogólnie, ale przeszkadza mi na skórze. Chyba będzie moim faworytem bo potrzebuję mocniejszego krycia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo go lubię, moim zdaniem opakowanie jest bardzo ładne i zapach też mi się podoba, dla mnie to taki ciasteczkowy zapach :). Każdy ma inny gust, ale co do odcienia, to moim zdaniem mógłby być odrobinę jaśniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Efekt niesamowity. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś wypróbuję, na razie testuję nowy Astor Perfect Stay :)

    OdpowiedzUsuń
  17. właśnie! szukam czegoś dla bladzioszków i chyba mam podobny odcień skóry do Twojej :) musze się mu przyjrzeć w Naturze jak będę niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja jestem w nim zakochana, chociaż jak pierwszy raz powąchałam, to o mało nie kopnęłam w kalendarz:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam, ponieważ od dłuższego czasu używam kremu BB :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałam go kiedyś wypróbować, ale słyszałam, że się strasznie ściera. A ja ze swoim nawykiem dotykania twarzy pewnie w mig bym go sobie z twarzy ściągnęla :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go, ale jest teraz za ciemny na mnie, ale chyba kupię ten jasny odcień i będę mieszać;) Sama jeszcze nie wiem czy go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam go i potwierdzam, że doskonale kryje. Ja go nakłądam palcami, wklepuję i już. GEnialny jest

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mam 20, bardzo fajny i niedrogi podkład. Zgadzam się - najlepiej nałożyć go jajem :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nienawidzę tego podkładu! Moja siostra i mama też,a mają całkiem inne wymagania i inny rodzaj cery.

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczny efekt. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam mieszane uczucia co do tego podkladu- jest odrobine ciezki, ale nie przesusza.

    OdpowiedzUsuń
  27. Podoba mi się efekt, ja teraz testuję próbkę Revlon Colorstay

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda na to, że świetnie kryje :) muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem bardzo ciekawa tego podkładu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za WSZYSTKIE komentarze, jest mi niezmiernie miło czytając je! :)