środa, 18 grudnia 2013

Shinybox Grudzień, bardzo świąteczna edycja

Świąteczna najbardziej ze względu na pudełko, które na prawdę bardzo mi się podoba :) 

1. Anatomicals - krem do rąk
To już trzecie opakowanie kremu do rąk w ciągu pół roku. Poza tym mam jeszcze 2 inne kupione w sklepie. Nie nadążam z ich używaniem, a co dopiero zużywaniem, serio, jest ciężko. Na szczęście mam komu co oddawać i jest lżej, bo szkoda, żeby się marnowało. Jednak fajniejsze byłoby urozmaicenie z miesiąca na miesiąc. 
Jakby nie było, zapach ma bardzo ładny, jakby lekko cytrusowy, ale coś tam ładniejszego w tle się przebija. Ciekawe jak działanie.
2. L'Oreal - błyszczyk do ust Glam Shine
Miałam już kilka błyszczyków z tej kolekcji i wypadły średnio. Poza tym ja bardzo rzadko używam błyszczyków i większość z nich oddaje w dobre ręce. Niby jest w pomarańczowym kolorze, ale nie zostawia na ustach żadnego koloru. Szkoda, bo gdybym chciała bezbarwny błyszczyk, to bym sobie po prostu taki kupiła. Dlatego nie ogarniam producentów, którzy tworzą coś, co i tak jest bez koloru, a z nazwy taki nie jest.
3. Marion - bibułki matujące z pudrem Mat Express
Nigdy nie używałam tego typu produktu. Ze świeceniem radziłam sobie mąką ziemniaczaną i zawsze mnie ratowała. Mam nadzieję, że bibułki rzeczywiście będą matowiły i nie zlizywały podkładu z twarzy, bo byłby to największy problem. 
4. Kerabond - zestaw 3 fazowej rekonstrukcji włosów
Zaciekawił mnie ten zestawik. Nie wierzę, żeby 3 małe saszetki odbudowały mi włosy, ale może gdyby dokupić takich na chociaż 4 kolejne razy, to może coś by się zadziałało. Zobaczymy jak wypadną. 
5. Organique - żel do mycia twarzy
Ja bardzo nie lubię tej formy mycia twarzy, jest dla mnie nieporęczna i pochłaniająca zbyt dużo czasu. Ja lubię przetrzeć twarz nasączonym płatkiem i po sprawie. Ale ucieszyłam się na widok tego produktu, bo mam nadzieję się przekonać do tego typu produktów. Oczywiście pod warunkiem, że on zadziała. 

Jest to ładne kolorowe pudełko z ładnie wyglądającymi produktami. Na pewno ciekawymi, choć ja kilka z chęcią bym zamieniła na co innego. Zobaczymy jak będą się sprawowały, za jakiś czas napiszę co i jak. 



*******************************************************************************


Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl


  **********************************************************************

wtorek, 17 grudnia 2013

Recenzja żelu drenującego Bernard Cassiere


Obietnica producenta
Odprężająco-chłodzący preparat, usprawniający mikrokrążenie i dający uczucie lekkości. Mieszanka pięciu przypraw (pieprz, imbir, strączyniec, ziele angielskie, gałka muszkatołowa) stymuluje i pobudza skórę, olejki eteryczne (cytrynowy, cyprysowy, miętowy, lawendowy) wpływają na mikrocyrkulację, usprawniając przepływ krwi i limfy. Wyciąg z arniki i czerwonych alg Palmaria Palmata działa przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo, wspomaga krążenie. Przynosi natychmiastową ulgę w przypadku “ciężkich nóg”, stosowany także w celu eliminacji zakwasów przed i po uprawianiu sportu.
Moja opinia
 Może zacznę najpierw od tego co najbardziej rzuca się w oczy, a nawet powiedziałabym więcej - w nos. Zapach jest niesamowicie ostry, ale przyjemnie ostry. Bardzo wyczuwalny jest pieprz, imbir i bardzo miętowa woń. Czasem nawet zapach przyprawiający o łzy, ale mnie to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie, dla osób z katarem nawet ten żel zastąpić może inhalację. Bardzo przyjemnie stosuje się go na koniec dnia, gdy faktycznie te nogi są już zmęczone i ledwo co zipią. Żel daje tę cudną ulgę i chłód. Żel wchłania się natychmiastowo, a dla mnie to jest znacząca zaleta, bo ja po prostu nie mam czasu na czekanie aż coś mi się wchłonie, to ma działa teraz i już. Nie pozostawia też żadnej lepkiej warstwy, nic się nie klei i spokojnie można od razu włożyć ubranie. Jest też wydajny, używam go ok. miesiąca praktycznie codziennie i nie zużyłam jeszcze nawet pół butelki. Przetestowałam go nawet pod kątem zakwasów. Nie jestem fanką sportu, niestety. Raczej ćwiczę raz na jakiś czas, ale jak już, to zazwyczaj porządnie i przez to łatwo o niemiłe zakwasy, które mam zawsze...zawsze! A tutaj niespodzianka, posmarowałam się po ćwiczeniach i na drugi dzień zero zakwasów. Aż było milej. Dla wielu pewnie minusem będzie cena, ale to akurat kwestia indywidualna. Ja sama może bym sobie nie pozwoliła na taki zakup, ale co kto lubi :) 
Zalety
 + intensywnie pachnie miętą 
+ na upartego zastąpi inhalacje podczas kataru ;) 
+ daje ulgę zmęczonym nogą 
+ wchłania się praktycznie natychmiastowo 
+ nie pozostawia tłustego filmu
+ eliminuje zakwasy
+ jest wydajny 
Wady
 - cena
 Cena
 138zł / 200ml

Inne produkty tej firmy możecie znaleźć tutaj



 
*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

środa, 11 grudnia 2013

Recenzja zbiorcza o listopadowym Shinyboxie

1. Mariza - matujący puder ryżowy
 Jest jakby drobniejszy niż mąka ziemniaczana, którą używałam do tej pory. Nawet całkiem fajnie matuje, jakieś dodatkowe 3-4 godziny i byłoby super, gdyby nie mały mankament. Podkład po tym pudrze wygląda po prostu dziwnie. Jakby złaził albo się ważył, niezbyt estetycznie to wygląda, a testowałam go na 3 różnych podkładach i zawsze starałam się to jakoś zamaskować. A raczej z innymi pudrami nie ma takiego problemu. W dodatku jest go na moje oko niewiele jak na tą cenę, bo to tylko 5g za 18zł... Ale żeby nie było, że taki zły. Nie bieli jak to potrafią robić niektóre pudry transparentne i przez pierwszy moment nie wygląda tak źle ;) Myślę, że będę go jeszcze używać na może inne sposoby i wyciągnę z niego większy potencjał.
18zł / 5g
2. Bingospa - maska do twarzy z olejem ryżowym 
 Powiem tak, maseczka ta ma się nijak do moich potrzeb. Nie mam problemów z suchością. A jeśli są jakieś niewielkie, to eliminuje je 3-krotnym posmarowaniem się kremem nawilżającym ;) W dodatku jakieś dwa pudełka temu już była maseczka tego typu i nawet jej nie zużyłam. 
Co do samej maski, konsystencja na plus, nie spływa i spokojnie można z nią sobie chodzić po domu. Działanie powiedziałabym średnie. Niby zaraz po jej zmyciu twarz była mięciutka, ale później miałam wrażenie, że jest taka sama jak zawsze. Na pewno nie nadaje się dla bardzo suchej skóry, która jednak tego nawilżenia wymaga większego. Za to gramatura jest spora i na pewno  starczy na długo.
12zł / 120g
3. La Rosa - lakier do paznokci
 To mój ulubieniec z tego pudełka. W kolorze się zakochałam po uszy, bo takiego pięknego odcienia jeszcze nie miałam. A pasuje na każdą okazje. I trzyma się całkiem nieźle jak na moje możliwości, bo 3-4 dni bez żadnych odprysków. Pędzelek jest świetnie wyprofilowany i z łatwością się maluje nim paznokcie. Do tego idealna konsystencja i można sobie pazurki malować bez wylewania się lakieru na wszystkie strony. Kryje też dobrze, wystarczą dwie warstwy do pełnego krycia. Hicior! :) 
18zł / 10ml
4. AA Body Care Program - balsam do ciała
 Ja lubię produkty, które pachną. Ten nie ma jakiegoś konkretnego zapachu i odbiera to całą przyjemność używania go. Chociaż powinnam znów zacząć od tego, że produkt nie dla mnie. Ja wolałabym coś ujędrniającego, zbyt dużego odżywienia i nawilżenia po prostu nie potrzebuje. Ale fakt, jakiś tam efekt daje, bo ciałko po nim jest miłe w dotyku, ale nie wiem, czy to samo byłoby czuć na bardzo suchej skórze, sądzę, że nie. Dla osób, które nie przepadają za dręczącymi zapachami w balsamach i nie potrzebują aż tak mocnego nawilżenia będzie dobry i cena też korzystna :) 
24zł / 250ml
5. La Rosa - mineralny cień do powiek 
 Nazwa karbon pasuje do niego idealnie. Jest to bardzo czarna czerń ;) I świetnie wygląda na oku nawet przy robieniu kresek, choć trzeba uważać z osypywaniem się, bo łatwo zrobić nim pandę. Za to trzyma się cały dzień! I z racji tego, że kolor ten nie jest raczej używany w codziennym makijażu, starczy na kupę czasu. A i sam fakt, że jest mineralny zachęca do jego kupna, bo ja minerałki lubię bardzo. I ucieszyłam się na ten cień, choć wolałabym jakiś neutralny kolor ;) Może nie jest go tak łatwo używać, ale warto spróbować! Cena też porządna, jak na minerały, bo cienie takie zazwyczaj stoją w granicach 50-60 zł, a tutaj tylko 25zł :)
25zł / 3g

Jak widać po tym pudełku, mam znów swoich ulubieńców i średniaków. Za to te produkty, które wpadły mi w oko rekompensują wszystko :) Myślę, że to pudełko było udane! 


*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

sobota, 7 grudnia 2013

Makijaż na dziś - Kolejna propozycja sylwestrowa



Brwi: Sephora Eyebrow Editor, korektor Essence 16h long-lasting concealer nr 10
   Oczy: baza Cartice Prime and Fine, paleta Sleek Storm, paleta UD Naked 2, cień Lily Lolo Bronze Sparkle, eyeliner jakiś chiński, tusz MAC Heute&Lash, chińskie rzęsy, klej Duo Eyelash
   Twarz: podkład BareFaced Beauty Serenity, puder Madame Lambre nr 4, bronzer Inglot Face Blush nr 89, puder Joko Golden Glitter 
Usta: błyszczyk Rimmel Vinyl Gloss nr 130


*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

piątek, 6 grudnia 2013

Nowości kosmetyczne i niekosmetyczne

Koniecznie muszę się z Wami podzielić moimi nowymi łupami! :) Tym bardziej, że już dawno nic nie pisałam, średnio post dodaje raz na tydzień, ale niestety ostatnio nie mam zbyt wiele czasu :( 
 
Oto kosmetyki, jakie dostałam w grudniowym prezencie od Palmers'a. Jak zwykle zapachy cudowne! I aż ma się ochotę zjeść masełko i scrub łyżeczkami, szkoda, że nie są jadalne ;)


A sukieneczkę kupiłam z myślą o zbliżających się świętach, sylwestrze i roczku mojego chrześniaka. Kolor zdecydowanie pasuje na kolacje wigilijną. Raczej mało chodzę w sukienkach, więc czas najwyższy się przyzwyczaić. A w tej się zakochałam od pierwszego wejrzenia i musiała być moja. Do tego na pewno przyodzieje czarne, grube rajstopy i wysokie buty. 
bez nazwy, 30zł
Buty kupiłam na moją studniówkę, która akurat wypada w walentynki. Na pewno założę je na wiele innych okazji, bo są boskie i powinny pasować do wszystkiego. I akurat są w mojej ulubionej wysokości i z moimi ulubionymi ćwiekami! :) 
Deezee, 40zł
Miał dziś być post z makijażem, ale zastąpiłam go tym wpisem, bo niestety co chwile brakuje prądu z powodu wiatru, zerwanych linii, a malowanie się po ciemku byłoby dużym wyzwaniem ;) 

A Wam jak mijają te wietrzne Mikołajki? Mam nadzieję, że radzicie sobie z wietrzyskiem! 


*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

sobota, 30 listopada 2013

Makijaż na dziś - Andrzejkowy



Brwi: Sephora Eyebrow Editor, korektor Essence 16h long-lasting concealer nr 10
  Oczy: baza Cartice Prime and Fine, cień Miyo nr 26, Catrice nr 410, La Rosa nr 92, paletka Sleek Storm, kredka Glazel Visage, tusz MAC Plush Lash, rzęsy Red Cherry nr 217, klej do rzęs Duo Eyelash
   Twarz: podkład BareFaced Beauty Serenity, puder Madame Lambre nr 4, bronzer Inglot Face Blush nr 89, puder Joko Golden Glitter 
Usta: konturówka Classics nr 322, pomadka Golden Rose nr 98
 
 
 
*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

sobota, 23 listopada 2013

Makijaż na dziś - Christmas is coming



Brwi: Sephora Eyebrow Editor, korektor Essence 16h long-lasting concealer nr 10
  Oczy: baza Cartice Prime and Fine, paleta Sleek Sparkle 2, Snapshots, Curacao, cień Kobo Mono Ehe Shadow nr 106, cień La Rosa Mineral nr 92, tusz L'Oreal Collagen 24H, kredka Oriflame Smooth Definer, rzęsy Red Cherry nr 217, klej do rzęs Duo Eyelash
  Twarz: podkład BareFaced Beauty Serenity, puder Madame Lambre nr 4, bronzer Joko Universe 
Usta: pomadka Maybelline Watershine nr 475


*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

czwartek, 21 listopada 2013

Shinybox Listopad

 Pudełko w tym miesiącu jak i w zeszłym ma całkiem inny wygląd, czerwono - czarny, który mnie się podoba :) Zawartość też jest całkiem sympatyczna i tylko jednym produktem z chęcią bym się zamieniła ;) 


1. Mariza - matujący puder ryżowy
Od ponad roku stosuję mąkę ziemniaczaną w celu zmatowienia, więc teraz z chęcią wymienię ją na jakiś czas na coś innego. Ciekawa jestem jak ten produkt zadziała na moją tłustą cerę. Fajnie, że trafił ten kosmetyk do pudełka :) 
2. Bingospa - maska do twarzy z olejem ryżowym
Chyba wkradł się mały chochlik, bo powinnam dostać maskę ze 100% olejem migdałowym, przynajmniej tak jest na rozpisce, a jest całkiem co innego. Szkoda, że na opakowaniu maski nie jest napisane do jakich celów jest ona przeznaczona, to akurat wina producenta, ale takie informacje powinny być zawarte na opakowaniu! Czyli na dobrą sprawę gdyby nie internet, zastanawiałabym się na co ona ma zadziałać... Doczytałam, że maska jest przeznaczona do cery suchej i do tego w parze dostałam puder matujący, trochę mi to nie pasuje i wolałabym coś na cerę tłustą, żeby była przynajmniej zgodność. Za to minus do organizatora. 
3. La Rosa - lakier do paznokci
Fajnie, że dostałam go właśnie w takim kolorze. Udało mi się zapuścić paznokcie, więc samą przyjemnością będzie teraz malowanie ich. Dzisiaj już na pewno będzie pierwsza próba :) 
4. AA Body Care Program - balsam do ciała
Z tego jestem najmniej zadowolona. Moja skóra nie wymaga dużego nawilżenia, a w kolejce do zużycia czeka jeszcze 5 innych balsamów. Jakoś sobie z tym poradzę, najwyżej jakiś swój balsam z kolekcji oddam koleżance, żeby nic się nie zmarnowało, bo szkoda. 
5. La Rosa - mineralny cień do powiek 
Fajnie, że jest jakaś kolorówka i to w dodatku cień. Szkoda tylko, że w odcieniu czerni, która jest chyba najmniej używana i w dodatku bardzo wydajna, a mam chyba z 6 cieni w tym kolorze od mineralnych po prasowane i na prawdę wolałabym ten produkt w jakimś chociażby neutralnym brązie. Na szczęście lubię czerń to nie będzie problemu z jej używaniem.
6. Romantic Proffesional - balsam i szampon
Nie wiem czy starczy na moje włosy, ale spróbujemy.
7. Corine de Ferme - krem 2 w 1 twarz i kontur oczu
 Jest to krem przeciwzmarszczkowy, więc próbka kompletnie nie wpadła w moje potrzeby. Szkoda. Oddam mamie. 

Ogółem jest przyjemnie i zobaczymy co wyjdzie w praniu :) 


*******************************************************************************
Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl
  **********************************************************************

wtorek, 19 listopada 2013

Lumpeksowe zdobycze cz. VI

U mnie w lumpie coś krucho ostatnio z fajnymi ciuchami i tak co sobotę wynajdywałam 1 rzecz, ewentualnie 2. Za to ostatnio byłam z moim lubym w lumpie w Goleniowie i ledwo co mnie z niego wyciągnął ;) Wszystko było na wieszakach, poukładane kolorami, pełna kulturka i nikt niczego sobie z rąk nie wyrywał, to mi się podoba. Muszę częściej tam jeździć, bo jest w czym przebierać. A to moje zdobycze z ostatnich 2 miesięcy:

C&A

Amisu

Papaya

H&M

Top Shop

Internationale

Dorothy Perkins

Tu Petite
Za wszystko dałam 60zł. Chyba w żadnym innym sklepie nie obkupiłabym się za takie pieniądze. Dlatego warto czasem poszperać w lumpeksie :) 


*******************************************************************************
Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl
  **********************************************************************

piątek, 15 listopada 2013

Zbiorczo o październikowym Shinyboxie


Muszę przyznać, że to pudełeczko jest na prawdę przyzwoite :) 


1. Organique - hot & spicy płyn do kąpieli
Tutaj największą rolę odgrywa zapach i w sumie poza tym nic innego nie ma dla mnie znaczenia. A mianowicie po rozpuszczeniu go w wodzie unosi się cudowna woń świąt Bożego Narodzenia. Zapach cynamonu, pomarańczy, goździków i innych korzennych woni otula każdą część ciała podczas kąpieli. Bardzo przyjemny i rozgrzewający zapach, który umili każda kąpiel. Mógłby się zdecydowanie bardziej pienić, bo dla mnie piana, którą tworzy jest trochę za mało spektakularna, ale da się przeżyć ;) Świetny produkt, a ja lubię wszystko co ładnie pachnie w łazience. 
22zł / 125ml
2. Goldwell - balsam na włosy 60-sekundowy
 Jak na 60 sekund, to bardzo przyzwoicie. Starałam się go jednak trzymać chociaż te parę minut więcej, tak do ok. 10. Konsystencja nie jest zlewająca się z włosów, ale nie jest też bardzo treściwa, więc lepiej dobrze odcisnąć włosy z wody i dopiero ją nałożyć. Ten zapach, mmm, taki cudowny i na dodatek utrzymuje się kilka godzin po praniu kłaczków. A co do samego działania, jest na prawdę dobrze. Włosy się lepiej rozczesują, są gładkie, jedwabiste w dotyku i mogłabym je miziać caały dzień. Lubię takie szybkie cuda na włosy jak nie mam zbyt wiele czasu. 
64zł / 200ml
3. The Body Shop - maska do twarzy z witaminą E
Bardzo nie pasuje mi to, że produkt ten jest podobno pełnowymiarowy. Może i jest opcja dostania maseczki w saszetce, ale produkt pełnowymiarowy to maseczka w 100 ml słoiczku, także tego...
Niestety o działaniu nie napiszę zbyt wiele, tak jak dziewczyny ostrzegały mnie w komentarzach, tak wszystko się sprawdziło. Maseczka ta piekielnie szczypie w twarz, zmyłam ją po 2 minutach, bo nie chciałam dostać czasem jakiejś reakcji alergicznej. Bubel!
10zł / 6ml 
 4. Prezent. Saszetka szamponu Floslek z serii Elestabion T
 Nie używałam go jeszcze i w sumie nie wiem, czy użyje, w sumie nie mam problemów dermatologicznych ze skórą głowy, a i tak po takiej saszetce żadnego cudu bym nie odnotowała. 
 5. Full of Fashion - bransoletka zaprojektowana z myślą o Tobie
 Produkt nie w moim stylu, nie rozumiem fenomenu tego czegoś i jestem przeciwna sprzedawaniu kawałku materiału za 30zł i tym samym robieniu ludzi w konia. Oddam małej dziewczynce, pewnie bardziej się z tego ucieszy :) 
30zł / 2 szt
6. Seche Vite Top Coat - odżywka do paznokci
 To kolejny hicior tego pudełka i w sumie powinien dostać osobną recenzję, ale pewnie już słyszałyście o nim same dobrocie. Bardzo wygodnie się go nakłada, ma idealną konsystencje przez co nie rozlewa się na skórki i nie jest taki "tępy" w nakładaniu. W mig osusza lakier i wygląda jak płynne szkło, dosłownie! I nawet najbardziej nietrwały lakier mu niestraszny. Na próbę pomalowałam paznokcie lakierem, który w normalnych warunkach odpryskuje na drugi dzień, dzięki temu topowi wytrwał 5 dni! Na prwdę produkt godny uwagi, do tego bardzo wydajny, bo dostałam jego maleńką wersje, malowałam nimi 4 razy paznokcie i prawie nie widać ubytku.
34zł / 14ml
 7. Syis - płatki pod oczy
 Ciężko mi ocenić działanie takich płatków, bo nie mam jeszcze zmarszczek. Jednak zawsze ciężko mi uwierzyć w działanie takich rzeczy jakby nie było. Delikatnie rozjaśniło mi okolice oczu, ale to był efekt na chwile. Nie wiem czy sama wydałabym tyle na zwykłe płatki.
26zł / 1 opakowanie 


*******************************************************************************
Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl
  **********************************************************************

poniedziałek, 11 listopada 2013

Makijaż na dziś - Queen Event



Brwi: kredka Essence Eyebrow Designer nr 2, Sephora Eyebrow Editor, korektor Essence 16h long-lasting concealer nr 10
 Oczy: baza Cartice Prime and Fine, cień L'Oreal Color Infallible nr 21, MAC Eye Shadow Nehru, Max Factor Wild Pots nr 50, 45, paletka Vollare, kredka Glazel Visage Eye Pencil, tusz GR 3D Lash Define, chińskie rzęsy, klej do rzęs Duo Eyelash
 Twarz: podkład Kobo Matt Make Up nr 101, puder Madame Lambre nr 4, bronzer Bell
 Usta: pomadka w płynie Paese Manifesto nr 903


*******************************************************************************
Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl, oraz beżowe szpilki 13cm z ćwiekami również na tablica.pl W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl
  **********************************************************************