piątek, 17 sierpnia 2012

Lwia grzywa


Jeśli brakuje nam objętości…zawsze można zapleść sobie na noc warkoczyki, przy okazji włosy będą ładnie pofalowane, przynajmniej mnie takie drobne fale się podobają. Najlepiej warkoczyki robić na lekko wilgotne włosy, wtedy fale będą widoczniejsze, ja jednak nie myłam głowy przed nimi i plotłam je na sucho, w razie czego zawsze można spryskać wodą, ja użyłam troszkę odżywki w spray’u, ale niewiele to dało, zdecydowanie za mało jej użyłam. 

Na głowie mam 11 warkoczyków, ale można zrobić jeszcze zdecydowanie drobniejsze i efekt będzie lepszy.

A rano, po przebudzeniu, gdy rozplątałam włosy, użyłam trochę utrwalającej pianki i spryskałam włosy lakierem, wyglądają one tak: 


Jak widać przed i po, dość sporo włosów mi przybyło.
Lubię mieć taką miotłę na głowie ;) 

Po dobieranym wychodzą jeszcze piękniejsze fale i full objętość.

72 komentarze:

  1. Mam to szczęście, że takie fale dostałam od bozi w prezencie ;) Moje włosy naturalnie się falują delikatnie. Długi czas strasznie tego nie lubiłam i prostowałam. Od jakiegoś czasu ogromnie wielbię swój bałagan na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kiedyś miałam dużo loczków, takich jak sprężynki :D ale jakoś naturalnie zaczęły mi się lekko prostować i teraz mam takie, jak na zdjęciu po lewej :) ale bardzo mi się podobają wszelkie skręty i fale ;)

      Usuń
  2. ja właśnie lubię efekt po dobieranym warkoczu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, taki sposób jest super na uzyskanie objętości włosów:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, też lubię mieć taką "miotłę" na głowie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wolę większe fale, ale to, co zrobiłaś, też fajnie wygląda. Pamiętam, jak byłam mała i mama plotła mi warkoczyki na noc, żebym na drugi dzień mogła iść do szkoły w a la pokarbowanych włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze miałam warkocz do szkoły, bo jak byłam mała to miała włosy dużo za pas :D

      Usuń
  6. Jak byłam mała to miałam taki patent na włosy;P

    OdpowiedzUsuń
  7. O jak ładnie Ci w warkoczykach ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. ale geste włosy :D
    zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie takie fale wyglądają beznadziejnie, ale na Twoich czerwonych włosach nabierają fajnego charakteru :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ładne ;) ale u siebie nie lubię włosów po warkoczykach, wyglądam jak lew ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie by to wyglądało jak szop pracz,ale u Ciebie efekt jest bardzo ładny,do tego tyle objętości:)

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedyś się bawiłam w takie warkoczyki teraz nie mam już motywacji;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na noc lubię mieć dwa warkocze, lub dobieranego, wtedy mam takie lekkie fale :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Robię dokładnie to samo :) oczywiście jak mi się chce, bo leń jestem. Ale również uwielbiam mieć dużo na głowie ;D oczywiście włosów!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypominasz mi Shakire :) Ja tez lubie miec takie puszyste i objetosciowo konkretne wlosy :D Ostatnio zrobilam sobie rowniez warkoczyki na cala noc i na drugi dzien mialam gorsza szopke od Twojej hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja ma dość dużo włosów i nie mogę tego zrobić bo wychodzi mi taka szopa że nawet po domu wstyd z czymś takim chodzić

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś często robiłam sobie wariację na temat takiej fryzury, to znaczy zaplatałam tylko kilka pasm róznej grubości, najczęściej nieco poniżej linii przedziałka, tak aby były "schowane" pod wierzchnią warstwą włosów. Niektóre zaplatałam na całej długości, inne tylko kilka cm od skóry, inne luźno na dole. Efekt był zróżnicowany i też dodawał objętości. Fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czy slyszalas ale jest taki proszek bezbarwny, ktory po posynpaniu wlosow nadaje im objetosci. Dobrze dziala i nie obciaza wlosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam go, ale zostawia efekt siwych włosów i takie są niemiłe w dotyku po tym, dlatego rzadko go używam, ale fakt, objętość pozostawia ;)

      Usuń
  19. Ja to bym miała szopę po takich eksperymentach. Na codzień mam gęste włosy ;) Ale bardzo ładnie podwoiły objętość :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam takie fale :)Tylko niestety mam za krótkie włosy na nie :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaka talia * . *

    A włosy śliczne- też lubię miotły na głowie. Z moich ciężko coś takiego zrobić, bo są dłuuugie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w talii nie mam magicznej 60 więc...:(

      Usuń
    2. Ale skoro jest proporcja to znaczy, że jest mega!!

      Mi się marzą włosy jak w moim avie XD

      A mam zupełnie inne, jak zwykle- kobiecie nie dogodzisz.

      Usuń
    3. doczep sobie treskę, ha ha ;p

      Usuń
  22. o tak talia zdecydowanie przyciaga uwagę! a kolor włosów bajeczny, ja czasmi robie jednego francuza i takze dodaje to objętości nastepnego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. rzeczywiście różnica w objętości jest duża ! ja mam loki na codzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zdecydowanie źle się czuję we wszelkich lokach i falach, wyglądam nie korzystnie :) Moje włosy muszą być proste, dlatego wszelkie falowania zawsze prostuję. Zazdroszczę gęstych włosów. Ja ostatnio podcięłam chyba 8 cm, sa w koncu równe i wyglądają na bardziej gęste, ale to jeszcze nie to, co chciałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  25. haha taką miotłe też moge nosic ;d

    OdpowiedzUsuń
  26. bardziej pasują Ci większe fale... takie wyglądają jak puch

    p.s. widziałam, Twe zdjęcia kiedy brwi malowałaś na jasny brąz...twarz była taka delikatna wręcz dziewczęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale wtedy miałam jaśniejsze włosy, w czerni miałam znów czarne brwi ;) no i tak zmieniałam aż do teraz :D

      Usuń
    2. ło matko miałaś czarne włosy ? :D jakoś ten ognisty pasuje Ci najbardziej... nadaje charakteru :)

      ale brwi jasne cuudowne :)

      Usuń
    3. jakieś 3 lata temu miałam czarne kudły ;)

      Usuń
  27. rzeczywiście lwia grzywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. O ja też lubię taką objętość ;D dawniej często plotłam warkoczyki teraz mam za krótkie włosy na nie i wyszła by szopa jak u Chopina ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też nieraz zaplatam włosy ale w warkocza francuskiego :) Dobry sposób na objętość :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne długość, moja wymarzona:)

    OdpowiedzUsuń
  31. To moja fryzura z dzieciństwa. :D

    OdpowiedzUsuń
  32. mi wystarczy jeden warkocz na noc, żeby móc zamiatać głową podłogę;) Próbowałaś zrobić sobie(ostatnio bardzo modny) koczka ze "skarpetką"? Jest całkiem prosty, po pewnym czasie można zrobić go bez użycia lusterka, nie wymaga ani jednej wsuwki no i powstają dzięki niemu piękne loczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama sobie nie robiłam, ale miała już go kiedyś na głowie :) jednak szybko ściągnęłam i nie zdążyły się pokręcić, muszę sprawdzić :)

      Usuń
  33. też bardzo lubię taką szopę na głowie ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. mnie się bardziej podoba efekt przed niż po ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Tak właśnie wyglądają moje włosy po przebudzeniu gdy nie suszę ich suszarką tylko ide spać z mokrą głową:D
    Ja na to bardziej mówię "beach waves" ;) ale lwia grzywa też może być :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja, kiedy chcę sobie pofalować włosy, robię 2 warkocze:) jakoś lepiej mi w takich "grubszych"falach:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja wolę proste,albo dobitne loki ;] Ale taka lwia grzywa też jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Efekt po warkoczykach nie bardzo;) ale to kwestia co się lubi. Masz niesamowitą talię ♥ WOW.

    Przychodzę do Ciebie z małym pytaniem, bo ostatnio pisałaś mi, że kreski nie bardzo:P ale lubię kolorowe- odradzasz je w ogóle? Chociaż trudno będzie mi z nich zrezygnować;)Pytam się z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam w nocy dwa warkocze dobierane zaplecione na suchych włosach i dziś mam taki sam efekt, moje włosy są podatne bo kręcą się na sucho i mokro ;)
    Pięknie diabelski kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  40. robiłam sobie takie warkoczowe fale jak byłam młodsza ;) teraz już prawie wcale nie kombinuję z włosami przez moje lenistwo :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Ładnie wyglądasz w warkoczykach:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja mam naturalnie lekko falowane włosy i u mnie takie warkoczyki nie zdają egzaminu, bo po ich rozpleceniu mam istny stóg siana na głowie, a i fale nie wyglądają zbyt pięknie :D Ale u Ciebie efekt całkiem fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. moje wlosy sa z natury pofalowane i nienawidze tego.. :| marza mi sie proste.

    OdpowiedzUsuń
  44. rzeczywiście, objętość świetna!

    OdpowiedzUsuń
  45. bardziej podoba mi sie wersja przed;d

    OdpowiedzUsuń
  46. Też lubię takie fale:) Dzięki nim optycznie zagęszczamy włosy:) Ja swoich nie mam zbyt gęstych, więc chętnie się wspomagam;)

    OdpowiedzUsuń
  47. ja mam swoje naturalne włosy takie jak Ty po warkoczykach- i nie lubię ich, może gdyby były dłuższe wyglądałyby lepiej, a tak to wydaje mi się, że mam szopę- i o dziwo wierzchnia warstwa włosów mi faluje, a od dołu mam prościutkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja czasem robię sobie (a w zasadzie korzystam zawsze z pomocy kogoś kto akurat jest w pobliżu) jednego warkocza i rano cieszę się super lokami ! Wklepuję jeszcze w nie piankę i fryzura gotowa :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja również od czasu do czasu robię sobie warkoczyki na noc;) Jest to fajny sposób na chwilową zmianę w swoim wyglądzie;) Zwłaszcza, że ja swoje naturalne włosy mam proste jak strąki ;))

    OdpowiedzUsuń
  50. Tez mam geste włosy i mega puszyste... :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kiedyś bardzo często robiłam sobie warkoczyki na noc

    OdpowiedzUsuń
  52. mi takie warkoczyki przypominaja mi czasy z dziecinstwa, jak to non stop sie plotło,że aż potem głowa bolała ;)masz ładny kolorek włosów, jaka to farba??

    OdpowiedzUsuń
  53. Ale piękny kolor włosów, choruję na podobny odcień:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ale masz ładne, długie włosy! Ja swoje podcięłam ostatnio i już za nimi tęsknię :(

    OdpowiedzUsuń
  55. efekt przed bardziej mi się podoba!:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za WSZYSTKIE komentarze, jest mi niezmiernie miło czytając je! :)

Follow Us @wdowapostalinie