czwartek, 19 września 2013

Zbiorczo o sierpniowym Shinyboxie

Pierwsze wrażenie o tym pudełku w tym zeszłym miesiącu nie było zbyt dobre, ale w miarę używania jakoś do mnie troszkę przemówił. 
1. DeBa B10 Vital - odżywczy krem do pielęgnacji dłoni
 Zacznę od zapachu, który wyjątkowo nie jest chemiczny i całkiem naturalnie pachnie orzechami. Z takim zapachem szczerze jeszcze się nie spotkałam w żadnym kosmetyku. Konsystencje ma lekko rzadką i "mokrą", ale na dłoniach świetnie się rozprowadza i szybko wchłania bez uczucia lepkości. Przez tą konsystencje również jest bardzo wydajny, bo nie trzeba wiele, żeby pokryć całe ręce. Na dodatek mamy go aż 75ml, a to bardzo dużo. Miło jest go używać, ręce po nim są takie mięciutkie, gładkie i przyjemne. Co do nawilżenia...ja wiele nie wymagam, bo wiele nie potrzebuje. Nie mam w ogóle problemu z suchością dłoni i zwykły kremik mi zazwyczaj wystarcza, więc i ten spełnia moje wymagania
12zł / 75ml
 2. Dermedic - maska nawadniająca hydrain 3 hialuro
 Produkt na pierwszy rzut oka nietrafiony. Mam tłustą cerę i zdecydowanie wolałabym jakiś produkt matujący. Między innymi dlatego wypełniałam profil skóry, stąd apel...błagam, dodawajcie do pudełka kosmetyki, które są odpowiednie do cery każdej z subskrybentek, bo nie bez powodu wypełnia się ankietę, żeby później dostać np. produkt przeciwzmarszczkowy w wieku 20 lat... Napisałam jednak, że nietrafiony na pierwszy rzut oka, a to dlatego, że moja skóra czasem, ale to na prawdę bardzo rzadko jest sucha w niektórych partiach twarzy, lub w zimę po długim przebywaniu na mrozie. Myślę, że wtedy przyda mi się bardziej niż teraz. Pomimo tego testowałam. Maska jest dość ciężka i tłusta. Po 20 minutach wchłania się praktycznie cała. Zostają tylko niewielkie ilości produktu które ścieram suchymi płatkami. Twarz zostaje po niej tłusta, nie lubię tego uczucia. Jednak jest zdecydowanie bardziej...nawodniona i taka jakby sprężysta w dotyku. Myślę, że osoby z faktycznie suchą skórą będą zadowolone.
25zł / 50g
 3. Indola - serum na zniszczone końcówki włosów
 Z tego produktu jestem najbardziej zadowolona. Może nie uczynił z moich końcówek nagle uzdrowionych i scalonych, ale wygładził je i ujarzmił. Zdecydowanie zapobiega rozdwajaniu się, nie ulecza ich. Włosy są po nim bardzo błyszczące i wyglądają na zdrowe. Na dodatek stają miłe w dotyku i gładkie. Ja lubię takie produkty na włosy, które zabezpieczają końce i nie wyobrażam sobie życia bez nich ;)Konsystencja jest kremowa, nie obciążająca, a nakładam go na ok. 40cm od końcówek i zużywam równowartość 4 pompek. Z czystym sumieniem polecam.
 39zł / 50ml
4. Bielenda - płyn do mycia i demakijażu 3w1
Uwielbiam micele, nie trafiłam jeszcze na bubla. Ten też się sprawdza i w sumie ma jeden minus, pieni się. Nie przeszkadza może to aż tak bardzo, ale mnie nie pasuje i już. Ideałem dalej pozostaje biedronkowy micel. Ten ze zmywaniem makijażu nie ma wielkiego problemu. Dobrze zmywa podkład, świetnie cienie i nawet tusz bez większej męczarni. Jednak może być tylko mowa o zmywaniu. Producenta poniosło z tym odmłodzeniem i usuwaniem sebum. Nie odmładza, nie pozostawia tłustej warstwy, ale też nie uchroni mnie przed wydzielaniem sebum. Po 30 minutach już się świece. Nie zapobiega powstawaniu wypryskom, ani nie zwęża porów. Te obietnice też powinnam uznać za minusy, bo przecież produkt nie działa na tym polu, ale dla mnie to śmieszne i nawet nie oceniałam go pod takim względem. Dla mnie micel ma jedynie dobrze usuwać makijaż, a ten w tej sprawie jest dobry. Na dodatek jest stosunkowo tani. Może kiedyś jeszcze kupie.
13zł / 200ml
5. Marion - koncentrat antycellulitowy chłodzący
W sumie, nie ma co tu za wiele mówić o tym produkcie. Nie działa i tyle. Ja kompletnie nie ufam takim wynalazkom. Chyba więcej ma ten produkt przeciwwskazań, niż efektów...bo między innymi nie możemy używać tego "cuda" podczas okresu, ale jest to pewnie związanie z działaniem termoaktywnym. Tak czy siak nawet to porządnie nie działa, bo produkt miał mnie chłodzić, a prawie nie było to wyczuwalne. No ale błagam, jak coś takiego ma mnie odchudzić w 5 dni i zredukować cellulit? Produkt jest w "kapsułkach", jest bardzo wodnisty i trzeba go szybko nakładać, bo się rozlewa. Szybko się wchłania, ale trzeba porządnie umyć ręce i się nie dotykać w problematycznych miejscach, bo się przykleimy. Co by tu dużo nie mówić, nie wart nawet tych 13zł. 
13zł / 5 x 6,5ml
6. BioPlasis - organiczny peeling do każdego rodzaju cery
Nie wie co miał oznaczać ten prezent, bo to próbka, którą ciężko przetestować. Jakby jednak nie było jeden raz mnie porządnie zniechęcił. Drobinki są tak drobne, że prawie w ogóle niewyczuwalne. Na takiej gruboskórnej twarzy jak moja potrzebny jest zdzierak, a nie jakieś pitu pitu. Nie było żadnego efektu peelingującego. Zapach też nie był zbyt przyjemny. Na pewni nie kupiłabym pełnowymiarowego produktu, a już na pewno nie w takiej cenie, jaką proponuje producent. 
45zł / 60ml

Jak widać można to pudełko i kochać i nienawidzić jednocześnie. Kilka produktów to świetne rzeczy, a kilka średniaki lub badziewia. No ale bywa i tak, pewnie te dobre rzeczy będę namiętnie używać i zużywać. Czekam na kolejne pudełko ;) 


*******************************************************************************

Mam do sprzedania kolejną partię kosmetyków, tych, które udostępniłam w zakładce sprzedam/wymienię. Można kupić całość, można kupić wybrane produkty, wszystko opisane na tablica.pl. W razie pytań proszę pisać na tablicy, lub pod adresem nata.w9@wp.pl

  **********************************************************************

13 komentarzy:

  1. Polubiłam się baaardzo z serum Indola :) Ogólnie pudełko udane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podsumowując, nie jest tak żle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli w sumie ciekawe pudełeczko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. to serum na zniszczone końcówki mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to pudełko mnie nie skusiło, może kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej mi się płyn z Bielendy podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. z serum większość osób jest zadowolona:) ja też

    OdpowiedzUsuń
  8. Waśnie dziś dałam na youtube moją opinię na temat tego pudełka i widzę że zgadzamy się w niektórych kwestiach. A efekt "tłustości" w masce Dermedic wynika z faktu iż kosmetyk ma sylikony w składzie.
    Pozdrawiam ;*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten krem do rąk podobno jest też w Biedronkach :O Ale niestety nie widziałam go u siebie.
    Obserwuję :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkiem fajne pudełko:). Mam suchą i delikatną skórę, więc peeling mógłby mnie zadowolić, tak samo maska nawadniająca. Reszta produktów też świetna, chyba poza tym antycellulitowym koncentratem, bo też nie wierzę w działanie takich specyfików ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tych kosmetyków.
    Ten krem do rąk mnie zaciekawił;) I albo coś pomyliłam albo ostatnio widziałam go na półce w Biedronce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym nie była zadowolona z tekiego pudełeczka ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za WSZYSTKIE komentarze, jest mi niezmiernie miło czytając je! :)