czwartek, 26 lutego 2015

Makijaż na dziś - Wiosnoo, jesteś tam? (krok po kroku)

20:33 23 Komentarze


Makijaż ten pojawi się na łamach internetowego magazynu VERONIQUE.  Zapraszam do czytania, bo będzie o czym :) 


Brwi: Sephora Eyebrow Editor, kredka Sephora Eyebrow Pencil nr 2 , korektor Grashka Korektor pod oczy
Oczy: baza Joko Exclusive Eye Shadows Base, paleta Sleek Sparkle 2 oraz Monaco, cień Astor Eye Artist 230, cień Hean Colour Stay On nr 615 tusz Etre Belle Lash X-press & Hyaluronic,
rzęsy Red Cherry nr 217
 Twarz: podkład Pierre Rene Skin Balance nr 20, puder Essence All About Matt, bronzer Iglod Fecial Blush, rozźwietlacz Benefit High Beam
Usta: błyszczyk Benefit Ultra Lipgloss
A gdybyście miały ochotę go odtworzyć, jest bardzo łatwy, więc wstawiam go krok po kroku :)
 1. Po wcześniejszym potraktowaniu powieki bazą, w załamanie nakładam matowy beż i dokładnie go rozcieram. 
2. Zewnętrzny kącik  zaznaczam czarnym matowym cieniem do ok. 1/2 długości powieki. To samo robię z dolną. Rozcieram wszystko łącząc czerń z beżem. 
3. Na pozostałe wolne miejsce aplikuję połyskujący fioletowy cień, blenduję go w stronę czerni, aby delikatnie na nią nachodził owy fiolecik i ładnie się połączył z resztą kolorów. 
4. Na dolną powiekę aplikuję mix kolorów, trochę ciemnej zieleni, opalizującego na złoto brązu i bieli również opalizującej na brąz. Wszytko cieniuję w jedną całość. 
5. Oko obrysowuję czarnym eyelinerem, staram się, aby kreska nie wyszła za gruba i zbyt przytłaczająca. 
6. Na linie wodną nakładam zielony cień, tuszuję rzęsy i nakładam sztuczne. Makijaż gotowy! 

wtorek, 24 lutego 2015

Recenzja podkładu Alva Coleur Fluid Fundation, kosmetyk wywołujący mieszane uczucia

20:35 13 Komentarze



Opinia producenta:
Płynne podkłady Alva Coleur wyrównują koloryt skóry, niwelując niedoskonałości i zaczerwienienia, matują i wygładzają skórę.
Kosmetyki kolorowe Alva Coleur to innowacyjna linia naturalnych kosmetyków do makijażu.
Coleur to połączenie ekscytujących kolorów z wyjątkowymi składnikami pielęgnującymi, odpowiednimi nawet dla najbardziej wrażliwej skóry, o przeciwzmarszczkowym działaniu.
Kosmetyki do makijażu Alva Coleur:
- zawierają tylko naturalne barwniki,
- to pierwsze kosmetyki kolorowe zawierające polisacharyd – opatentowany aktywny składnik o działaniu przeciwzmarszczkowym,
- nie zawierają talku, Kluczowe składniki:
- polisacharyd z drożdży,
- naturalna witamina E,
- wyciąg z czerwonych winogron,
- olej z wiesiołka.
Są to naturalne i organiczne kosmetyki posiadające certyfikat Ecocert. Płynny podkład dostępny jest w dwóch kolorach: 01 (Light) i 02 (Medium). Dostępny jest jeszcze odcień 0 - Porcelain, który właśnie posiadam.
Moja opinia:
Podkład jest w 99% pozyskany z naturalnych składników i za to można go pokochać. Świadczy o tym nawet dość krótka data ważności, bo tylko 6 miesięcy od otwarcia. Byłam przekonana, że właśnie przez to wpadnę w zachwyt. Oraz przez to, że jest to jaśniutki kolorek, nawet nieco za jasny jak dla mnie – bladziocha. 



Dla makijażowych nowicjuszek, a nawet dla tych, które chcą zrobić makijaż ekspresowo ODRADZAM. Już na wstępie. Podkład ten jest bardzo trudny w współpracy i bardzo wymagający, a to przecież ja powinnam od niego wymagać… Palcami nie ma mowy, żeby go nałożyć, to znaczy można, ale tylko pod warunkiem, jeśli chcemy wyglądać jak łaciata krowa, albo wąż. Cokolwiek, co ma jakieś łatki i niedoskonałości. Bardzo szybko zastyga i ciężko go rozprowadzić, nie udało mi się po wielu próbach nałożyć go palcami, tak, żeby wyglądał choć zadowalająco. Nawet mokrą gąbeczką, którą nakładałam już różne rodzaje podkładów, nie wygląda zbyt dobrze. Często wchodzi w pory, podkreśla suche skórki i wygląda jak ciasto. Trzeba poświęcić mu bardzo dużo czasu i bardzo starannie go nakładać, żeby wyglądał choćby znośnie.
Jeśli chodzi o to, jak wygląda na buzi, to najlepiej, jak pokażę:


Najlepiej powiększcie sobie zdjęcie, bo z daleka może wyglądać na super fajny… Wybaczcie mi, że mam taką czerwoną gębę na pierwszym zdjęciu, ale moja twarz jest przyzwyczajona do dość chłodnego pomieszczenia, w którym jestem prawie cały dzień i po prostu będąc w domu „ottajam” i robię się jak burak. Przynajmniej to takie małe, albo i duże wyzwanie dla tego podkładu, a raczej duże, bo jak widać na drugim zdjęciu nie do końca poradził sobie z zaczerwienieniem. Drobne krostki i zmiany kryje całkiem całkiem, ale to nie jest to, czego oczekiwałam. Na zbliżeniu widać znów, szczególnie na nosie, że się zbiera. Nie mam tam nawet jakiejś super suchej skóry, raczej gładką, bo robiłam peeling przed nałożeniem go i nawilżyłam kremem, a on i tak wybrał sobie to miejsce, żeby się tam zebrać. Oczywiście gdybym tego peelingu nie zrobiła, wlazłby w każdą dostępną porę i załamanie. Z nałożonym pudrem wygląda jeszcze znośnie. Nawet nie matuje mnie na długo, co mnie zdziwiło, bo raczej takie naturalne podkłady wytrzymywały u mnie długo, tym bardziej, że matuje się pudrem dodatkowo. Wytrzymuje jakieś 2 godziny i basta. Zawiodłam się, bo myślałam, że efekt będzie szałowy, działanie, naturalne składniki i cena, która powinna świadczyć o tym, że jest jej wart. A nie jest, niestety. Jest bardzo jasny, więc na pewno zużyję go do rozjaśniania innych podkładów. Raczej nie zdecydowałabym się osobiście wydać na niego 7 dyszek...
Zalety:
+ jasny odcień, doskonały dla bladolicych
 + 99% naturalnych składników
Wady:
- ciężko się go nakłada, jest bardzo wymagający
+ nie kryje tak dobrze, jakbym chciała
- zbiera się na twarzy, włazi w pory i załamania 
- nie matuje na zbyt długo
Cena:
ok. 75zł /  30ml

Podkład ten pochodzi od zaprzyjaźnionej apteki i -apteka

sobota, 21 lutego 2015

Makijaż na dziś - Carnival continues (krok po kroku)

20:32 32 Komentarze


No dobra, może on trwa tylko w mojej głowie i na powiekach, ale nie wyrobiłam się z tym wcześniej ;) W końcu coś zmalowałam i sprawiło mi to znów ogromną przyjemność :)





Brwi: Sephora Eyebrow Editor, kredka Sephora Eyebrow Pencil nr 2 , korektor Grashka Korektor pod oczy
Oczy: baza Joko Exclusive Eye Shadows Base, cienie Maybelline Countre Chrome, paleta Sleek Monaco oraz Storm, brokatAPC, eyeliner Music Flower, tusz Etre Belle Lash X-press & Hyaluronic,
rzęsy Red Cherry nr 217
 Twarz: podkład Alva Coleur Porcelain, puder Fairy Girl nr 1, bronzer Inglot Face Blush, rozświetlacz Benefit Wkatt’s Up!
Usta: konturówka GR Classics nr 322, błyszczyk Benefit Dandelion Ultra Plush



Oraz krok po kroku jak go wykonać:
1. Zawsze przed nałożeniem jakiegokolwiek cienia nakładam bazę, róbcie to zawsze! Utrwali Wasz makijaż i podbije kolory! Po tym w załamanie powieki aplikuję cień beżowy z domieszką pomarańczy. Rozcieram. 
2. Na ruchomą powiekę pędzelkiem wklepuję brązowy cień, staram się go zmieszać z uprzednio nałożonym kolorem, aby ładnie przechodziły. 
3. Na górniej powiece rysuję kreskę eyelinerem, robię to nie do końca zgrabnie, bo i tak rozcieram ją delikatnie pędzelkiem bądź pacynką. Zaznaczam kontur kanalika łzowego. 
4. Eyelinerem dokładniej tworzę efekt kociego oka i przedłużam kreskę na całą dolną powiekę, również niezbyt precyzyjnie, ponieważ rozetrę ją czarnym cieniem. Tym samym czarnym mazidłem zaznaczam linię wodną. Dolną powiekę zaznaczam tymi samymi cieniami co w punkcie nr 1 i blenduję. 
5. Palcem nakładam minimalną ilość kleju Duo na część ruchomą powieki, pozwalam mu przez kilka sekund przeschnąć i tym samym paluchem aplikuję brokat. 
6. Tuszuję rzęsy i naklejam sztuczne. Gotowe!

Dodatkowo tęczówka zmieniła mi nieco kolor i jest to TEN  model soczewek. Zapraszam na stronę PinkyParadise.

Follow Us @wdowapostalinie