wtorek, 25 września 2012

Złamany pazur




Takie tam małe auć ;) Jak zwykle użyłam praktycznie samej kolorówki z dodatkiem zwykłego kleju i sztucznego paznokcia. Mam nadzieję, że wygląda dość obleśnie i dość realistycznie. Takie charakteryzacje rekompensuję mam nadzieję chociaż trochę brakiem wstawiania ostatnio makijaży, mam przeogromną chęć zmalowania czegoś na powiekach, ale trochę brak mi czasu i mam nadzieję, że do końca tygodnia jeszcze coś zmaluję :)

poniedziałek, 24 września 2012

Auschwitz I, Auschwitz II - Birkenau



Oglądanie tego miejsca w telewizji czy słuchanie o tym na lekcji historii nie ma nic wspólnego z uczuciami, które towarzyszą widząc to na własne oczy.  Przewodniczka bardzo dobrze wszystko omawiała, a wyobraźnia się uruchomiła i robiła swoje, widziałam tych wszystkich ludzi, dzieci…okropne. Osób było od groma, różnej narodowości i myślę, że każdy, szczególnie Polak powinien znać to miejsce, zobaczyć je, szczególnie młode osoby, które wchodzą tam z uśmiechem na ustach, a wychodzą ze łzami w oczach. I ja wyszłam tak samo, przykre miejsce, przykra historia, więc nie gadając dłużej, pokażę i...przykre zdjęcia. 




Cyklon B, trucizna, którą gazowali ludzi w komorach

Włosy, ścinane przed egzekucją, z których robili dywany

Brali ze sobą najpotrzebniejsze,e najważniejsze rzeczy, będąc przekonanym, że jadą w lepsze miejsce, gdzie czeka ich płatna praca


Pasiaki, brudne, zawszone, nigdy nie prane, takie dostawali w ręce więźniowie

Kobieta na 3 zdjęciu, która przybywając do Auschwitz mierzyła 170cm i ważąc 70kg po 4 miesięcznej intensywnej terapii ważyła zaledwie 20kg





Krematorium

Brama śmierci

W takich warunkach sypiali więźniowie

Pozostałości kremtorium




"Praca czyni wolnym"...

niedziela, 23 września 2012

Wypoczynek na Kocierzu



…bo odpoczynek należy się każdemu i po wielu kombinacjach zdecydowaliśmy się z chłopakiem jednak pojechać troszkę się zrelaksować i pozwiedzać. Jednak to chyba podróż nas najbardziej wymęczyła, 15 godzin podróży z dwoma przesiadkami w Katowicach i Bielsko Białej, kompletnie bez snu, na ciągłej czujce, na szczęście z powrotem pospaliśmy, załapaliśmy się na kuszetki. Było warto, widoki piękne, sam hotel cały z drewna robił świetne wrażenie, całkiem inny klimat, niż u mnie przy wodzie. Zaczynając od pokoju, przytulny z dużym łóżkiem, starymi klimatycznymi meblami, ogromnym telewizorem i pięknym widokiem za oknem. Jedzenie przepyszne, obfite. Basen, park linowy, SPA i sporo innych atrakcji na samym Kocierzu jak i w okolicy. Mieliśmy kilka fajnych masaży w SPA, jednak mnie najbardziej podobał się ten z gorącymi kamieniami, odlatywałam przy nim. Jedyny minus tego miejsca to fakt, że ze szczytu do miasta trzeba się dostać taksówką, które jednak tanie nie są. Andrychów, miasto z którego trzeba było się dostać na szczyt, bardzo piękne miejsce, ludzie sympatyczni, życzliwi i pomocni, bo dzięki nim łatwiej się było ogarnąć;) Skupiliśmy się z TŻ’em przede wszystkim na zwiedzeniu Auschwitz, ale o tym okropnym miejscu napiszę w następnej notce. Jesteśmy zadowoleni z wypoczynku, podobało nam się i polecić możemy ten relaks w tym miejscu każdemu, bo jest naprawdę pięknie :) A teraz nie zanudzając już Was gadaniem, trochę fotek. 

PKP Bielsko Biała, 2 przesiadka
Sympatyczna nazwa miejscowości

Rynek w Andrychowie
Oczko na Kocierzu
Widok z okna z naszego pokoju
 
Widok z tarasu na Andrychów
Wyruszamy za Kocierz
Droga do Oświęcimia

Andrychów nocą

Mgła, tak nas żegnała pogoda




czwartek, 13 września 2012

środa, 12 września 2012

Listki w promieniach słońca


Brwi: płyn do soczewek Evolution, Essence Eyebrow Stylist Set,  korektor Mollon Dermoconclear nr 1
Oczy: baza Virtual, paleta Sleek Curacao, eyeliner Eveline Beauty Celebrities,  tusz Golden Rose Cat Walk
Twarz: Siarkowa Moc,  podkład Lily Lolo Porcelain, puder Eveline Beauty Celebrities nr 20, róże EM Corner Office, Pink Ribbon, skrobia ziemniaczana